Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na 4. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na 4. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 stycznia 2025

Listy pełne marzeń - Magdalena Witkiewicz

Autorka: Magdalena Witkiewicz

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 368

Data wydania: 28 października 2020

Ocena: 4/6     

    Do niektórych książek trzeba dojrzeć. Muszą odczekać na odpowiedni moment między innymi książkami ze stosika wstydu. A kiedy już ta kolej nadejdzie...To nie ma odwrotu! 
W oczekiwaniu na święta sięgnęłam po "Listy pełne marzeń", jeśli obserwujecie mnie dłużej to wiecie, że uwielbiam książki Magdaleny Witkiewicz. Do tej jednak musiałam się nieco mocniej przekonać i zebrać w sobie, żeby ją przeczytać. Być może czekała na odpowiedni moment, by ocieplić kilka zimowych chwil (książki świąteczne mają to do siebie, że ogrzewają nam serce i dają trochę ciepła, cudownie, prawda?). 

sobota, 21 grudnia 2024

Góra kłopotów - Marek Stelar

Autor:
 Marek Stelar

Cykl: Góra kłopotów (tom 1)

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 304

Data wydania: 26 października 2022

Ocena:
4/6 

    Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie niczego nieświadomy tata, któremu spodobała się inna książka Stelara, a skoro górę kłopotów miałam w zasięgu, to czemu nie.

    Historia toczy się w Willi Malwa, w Świeradowie-Zdroju. Myślałam, że w nawiązaniu do tytułu bohaterowie wybierają się na narty, ferie były wtedy niedawno, więc jeszcze czułam klimat. Cóż, chyba nigdy nie nauczę się czytać opisów. Podobnie mam z kategoryzowaniem niektórych książek gatunkowo. Na szczęście jest to kolejny raz, kiedy nie wyszłam na tym najgorzej. Już od pierwszej strony dowiadujemy się, że Michał (Misiek) z żoną i synem jadą spędzić święta Bożego Narodzenia w rodzinnym gronie. Miśkowi niekoniecznie się to uśmiecha, ale czego się nie robi dla rodziny, prawda?

niedziela, 19 marca 2023

Zaplanuj sobie śmierć


 Autorka:
Milena Wójtowicz

Wydawnictwo: W.A.B

Liczba stron: 336

Data wydania: 2 czerwca 2021

Ocena: 4/6

"Czy piątek trzynastego to dobra data na morderstwo?
Gdy główny planista kończy martwy, cała produkcja stoi pod znakiem zapytania, a firma nieuchronnie pogrąża się w chaosie. Zarząd blednie na myśl o przestoju, policję bardziej interesuje, kto zabił Mirka Biernackiego. Wszyscy są podejrzani, zwłaszcza Stella, bo do inspektora Chętka szybko docierają wieści o jej zatargach z ofiarą. Pracownicy podejmują własne śledztwo, wymagają tego sprawiedliwość, wiszące nad głowami terminy dostaw i spragniony najświeższych plotek kierownik jakości."

    Są ludzie, którzy myślą o śmierci więcej niż przeciętny człowiek. Są ludzie, którzy planują swoją śmierć. I nie wiem czy gorsze jest planowanie własnej śmierci, czy moment, gdy ktoś inny planuje twoją. Obie myśli są przerażające i szczerze mówiąc, nie chciałabym znać na nie odpowiedzi. Zaplanuj sobie śmierć zaczyna się od ogólnego zamieszania, chaosu i gdybań szarego tłumu. 

wtorek, 22 listopada 2022

Jeśli naprawdę mnie kochasz...


 Autor: Aaron Darski

Wydawnictwo: Poligraf

Liczba stron: 386

Data wydania: 8 grudnia 2021

Ocena: 4/6

"„Jeśli naprawdę mnie kochasz…” jest bez wątpienia historią bardzo osobistą, chwilami opisem intymnych przeżyć autora. Jako taki tekst zasługuje na podziw – nie każdy jest aż tak odważny, aby obnażyć się i wystawić na ocenę przez kompletnie obce osoby, jakimi będą potencjalni czytelnicy. Jednakże powstawaniu omawianej historii od początku towarzyszy myśl, że w rzeczywistości została ona napisana dla jednej czytelniczki – żony autora. Jakie intencje przyświecały twórcy w przenoszeniu historii związku na papier – niech pozostanie jego tajemnicą. Być może utwór powstał ku przestrodze, a być może była to chęć potwierdzenia potęgi uczucia, próba usprawiedliwienia się czy po prostu potrzeba nadania emocjom i myślom trwalszego charakteru. Po przeczytaniu tej z gruntu terapeutycznej powieści czytelnik inaczej spojrzy na życie oraz z pewnością przewartościuje znaczenie miłości".


    Zawsze sięgając po czyjąś autobiografię zastanawiam się nad tym, co ta osoba zrobiła, co osiągnęła, że "zasłużyła" na opisanie swojego życia w książce. Nie zawsze są to spektakularne historie, ale prawie zawsze chwytają za serce, poruszają pewną strunę i niekiedy pomagają w refleksji nad własnym życiem. Byłam bardzo ciekawa tej książki od pierwszego wejrzenia - najpierw zachwyciłam się okładką w ulubionym kolorze i metaforą którą koniecznie chciałam poznać. Po przeczytaniu opisu wiedziałam, że ta historia coś w sobie ma. Postanowiłam dać jej szansę, ale czy było warto?

niedziela, 2 października 2022

Kraina złotych kłamstw

 


Autorka:
Anna Górna 

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 616

Data wydania: 26 stycznia 2022

Ocena: 4/6

"W listopadzie 2004 roku w angielskim hrabstwie West Sussex dochodzi do zaginięcia dwudziestodwuletniej Julie Pearson, partnerki wschodzącej gwiazdy kina, Jacka Harforda. Przez piętnaście lat sprawa pozostaje niewyjaśniona.



Po skandalu Jack wyprowadza się do Zurychu, gdzie prowadzi spokojne, dostatnie życie z dala od blasku fleszy. Przynajmniej do czasu, gdy w grudniu 2018 roku jego kolejna partnerka znika bez śladu. Chcąc udowodnić swoją niewinność, angażuje prywatnego detektywa, Piotra Sauera.


Sauer jest byłym policjantem pracującym w charakterze szefa działu ochrony w firmie ubezpieczeniowej. Wyjechał z Polski po tym, jak zadarł z niewłaściwymi ludźmi i jego rodzina cudem uratowała się z płonącego domu. Wtedy też obiecał żonie, że na zawsze zerwie z dawnym życiem.

Obok wciągającej kryminalnej fabuły „Kraina złotych kłamstw” to również opowieść o zgubnej sile uprzedzeń wobec ludzi, których opinia publiczna skazała bez wyroku, przezwyciężaniu własnych lęków oraz nadziei na nowy start. A także o pozornym raju i przeszłości, która raz za razem wraca, próbując dopaść nas w najmniej oczekiwanym momencie".

    Nazwisko autorki to nie jedyna zaskakująca rzecz (chociaż nie powiem, zaintrygowało). Kryminał o zaginionej dziewczynie, jej chłopak w gronie podejrzanych i były policjant próbujący rozwikłać tę zagadkę. Czy nie wygląda to banalnie? Takich historii napisano już mnóstwo, ALE...W każdej z nich jest coś, co intryguje nas na tyle, że dalej sięgamy po książki z tym motywem: prawda. Chcemy wiedzieć co się wydarzyło, kto, jak i dlaczego coś zrobił. Też chcemy być głównym bohaterem, który pozna wszystkie odpowiedzi. Z tą różnicą, że my robimy to w bezpiecznej odległości od zdarzeń, które tak naprawdę nie miały miejsca.

środa, 31 sierpnia 2022

Na drugim końcu lata - Emma Mills


Autorka:
 Emma Mills

Wydawnictwo: Media Rodzina

Liczba stron: 384

Data wydania:
27 kwietnia 2022

Ocena: 4/6

"Siedemnastoletnia Sloane przenosi się z rodziną z Nowego Jorku na Florydę. Tam poznaje Verę — otwartą, pełną energii, zawsze otoczoną ludźmi gwiazdę mediów społecznościowych, oraz jej bliźniaka Gabe’a – zamkniętego i na pierwszy rzut oka nieco gburowatego. Okazuje się, ze zmarła matka Very i Gabe’a była malarką, a ostatni obraz, który namalowała dla najbliższych, został sprzedany i nie wiadomo, do kogo trafił. Sloane zaangażuje się w odzyskanie tego obrazu, a jego poszukiwanie da jej znacznie więcej, niż się spodziewała…"
    
    Nie wiem co mnie podkusiło, by sięgnąć po tę książkę. Wcześniej gdzieś mi mignęła, ale nawet nie pamiętam gdzie. Intuicyjnie wylądowała w moim koszyku, bo to było coś, czego potrzebowałam. Poznajemy Sloane, która dopiero co przeniosła się z Nowego Jorku na Florydę. Wszystko zaczyna się od imprezy, a jak wiadomo, na imprezie może się wydarzyć wiele. Sloane nie czuje potrzeby, by budować więź z nowym otoczeniem i ludźmi. Na jej szczęście przyjaciele znajdują ją sami i życie dziewczyny ulega całkiem pozytywnej zmianie. Ta historia, to właśnie opowieść o przyjaźni i o tym jaką siłę potrafi dać człowiekowi (jakkolwiek banalnie to brzmi).

piątek, 19 sierpnia 2022

Wizjer - Magdalena Witkiewicz


Autorka:
 Magdalena Witkiewicz

Wydawnictwo: W.A.B

Liczba stron: 352

Data wydania: 16 czerwca 2022

Ocena: 4/6

    "Każdy z nas pewnie choć raz zastanawiał się, dlaczego pewne sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej. A co, jeśli naszym życiem nie rządzi przypadek, ale można je zaplanować, kontrolować i przewidzieć? I jaką władzę może mieć nad tym jeden, z pozoru niewiele znaczący, człowiek?
    W życiu Laury, młodej samotnej matki, zaczynają dziać się niewiarygodne rzeczy. Niektórzy znajomi znikają bezpowrotnie bez zapowiedzi, inni ulegają dziwacznym wypadkom bądź popełniają samobójstwa. Czy podejrzana seria wydarzeń w jej życiu ma jakiś związek z pracą, którą kobieta wykonuje, czyli projektowaniem i prognozowaniem zachowań oraz potrzeb konsumentów? Czy istnieje „ktoś”, kto nami steruje? Kto to jest? No i najważniejsze – po co to robi?"

    Miewacie chwile przerażenia na myśl, że w Internecie można znaleźć wszystko? Dzięki opcjom dostępnym w urządzeniach elektronicznych zbierane jest całe mnóstwo danych. Nawet lodówka z Wi-Fi "sprzeda" informacje o tym jak często tam zaglądasz, jak często robisz zakupy i co kupujesz. Potem, przy przeglądaniu mediów społecznościowych "magicznie" zaczną pojawiać się reklamy z promocją kupowanych przez Ciebie produktów. Może lekko przesadzam, ale ja tak to widzę. Czasem łapię się na tym, że "sprzątam" komputer i telefon (chociaż metadane zostały już zebrane), sprawdzam ustawienia prywatności. Szczególnie po książkach takich jak ta.

niedziela, 24 lipca 2022

Koniec scenarzystów - Wojciech Nerkowski

 


Autor:
Wojciech Nerkowski

Cykl: Paloma (tom 3) 

Wydawnictwo: Czwarta strona

Liczba stron: 416

Data wydania: 13 luty 2019

Ocena: 4/6



    "Superprodukcja zmierza do nieuchronnego finału, w którym na planie padnie być może nie tylko ostatni klaps, ale i kilka głów.

    Każdy scenarzysta zrobiłby wszystko, by dostać pracę w Hollywood. A kiedy w końcu Sylwia i Kuba stają przed szansą życia, okazuje się, że mogą to życie stracić. Zamiast pisać zamówiony przez hollywoodzkiego producenta scenariusz, wplątują się bowiem w zagadkę zniknięcia pięknej aktorki, Mandy Powell. Wkrótce przyjdzie im się zmierzyć się z przeciwnikiem przebieglejszym i bardziej wymagającym niż kiedykolwiek dotąd. A przecież nie po to tu przyjechali!

    Zupełnie przy okazji Sylwia i Kuba odkrywają mroczne tajemnice i głęboko skrywane żądze, ale też poznają na własnej skórze blaski i prawdziwą magię słynnej Fabryki Snów. Czy uda im się wspólnie dotrwać do szczęśliwego końca? Przygotujcie się na istną jazdę bez trzymanki!"


    To już trzecia i ostatnia część przygód Sylwii i Kuby, scenarzystów serialu "Stój bo strzelam". Tym razem rodzeństwo rusza na podbój amerykańskiego rynku filmowego. Wiadomo jednak, że bez problemów się nie obejdzie, w końcu to wielka szansa na zdobycie jeszcze większej sławy o której tyle marzy Kuba. Okazuje się jednak, że zła sława jest znacznie bliżej niż rajskie życie świetnie opłacanego scenarzysty. W co tym razem wplątali się Leśniewscy? 

środa, 11 maja 2022

Stowarzyszenie srok: Jedna to smutek...


Autorki:
Amy McCulloch, Zoe Sugg

Wydawnictwo: Insignis Media

Liczba stron: 

Data wydania: 28 lipca 2021

Ocena: 4/6

 "Nagła śmierć na imprezie, tajemniczy tatuaż na ciele i nierozwiązana sprawa morderstwa. To wszystko wita Audrey w jej nowej szkole z internatem. Czy Audrey uda się uciec przed skrywanymi sekretami z jej rodzinnych stron? A może wraz z nową współlokatorką Ivy odkryją, jaki to sekret skrywa ich na pozór idealna szkoła?"

Dawno nie czytałam fantastyki i zabierając się za Stowarzyszenie srok liczyłam na to właśnie liczyłam. Spodziewałam się, że świat przedstawiony nie będzie jakoś bardzo rozbudowany, a fabuła skomplikowana. To miała być przyjemna, odprężająca lektura, ale czy faktycznie tak było?

czwartek, 27 maja 2021

Wielki ogarniacz pracy, czyli jak robić i się nie narobić


Autorzy:
Pani Bukowa, Pan Buk 

Cykl: Wielki Ogarniacz Życia (3)

Wydawnictwo: Znak

Liczba stron: 320

Data wydania: 13 listopada 2019

Ocena: 4/5  

Doczekałam się Wielkiego ogarniacza pracy na półce. Pięknie się prezentuje razem z innymi! Ale do rzeczy. Sięgnęłam po tę książkę dlatego, że kocham osobowość Pani Bukowej. To moja mentorka w dziedzinie osiągania dystansu do życia. Lubię się też pośmiać z "obrazków z internetów", bo dzięki nim tragizm życia przyjmuję z pewnym uśmiechem. Oczywiście podstawowym elementem, który nadaje wszystkiemu sens jest ironia. To chyba mój ulubiony środek artystyczny, dlatego Wielkie ogarniacze tak bardzo mi się podobają.

    Wydaje mi się, że książka nie trafi do tych, którzy nie rozumieją korpo (chociaż to trudne stwierdzenie, bo czasem i ci co pracują w korpo nie rozumieją z czym mają do czynienia). To trzeba po prostu czuć i wiedzieć - nie wiem jak to wytłumaczyć. Mogę jedynie powiedzieć, że jeśli poprzednie książki Pani Bukowej przypadły Wam do gustu to z tą też tak będzie. W dużej mierze opiera się  ona na grotesce, ironii, prześmiewczym ukazaniu brutalnej korporacyjnej rzeczywistości (z resztą nie tyczy się tylko korpo, ale zwyczajnej pracy też). Można się albo śmiać, albo płakać, albo...Jedno i drugie. Zależy jak bardzo czujecie się związani z tym tematem (ja się śmiałam bo rzuciłam korpo, a bardziej to korpo rzuciło mnie - przez pandemię). 

niedziela, 23 maja 2021

Uśmiech - Raina Tegelmeier


Autorka:
Raina Tegelmeier

Cykl: Uśmiech (tom 1)

Wydawnictwo:  Firma Księgarska Olesiejuk

Liczba stron: 213

Data wydania: 27 maja 2019

Ocena: 4/5 

    Nie wiem co mnie podkusiło, że sięgnęłam po tę książkę. Naprawdę nie mam pojęcia. Wzięłam, kupiłam bo ładnie wydana i dopiero w domu zaczęłam się zastanawiać nad tym co zrobiłam (znowu!). Skoro pozwoliłam żeby ten impuls zadziałał to trudno, jak już jest to wypadało przeczytać. 

    Na pewno nie zwróciłabym uwagi na tę książkę, gdyby nie prosta okładka w kolorze mięty. Potem zajrzałam do środka i zobaczyłam coś, czego bym się nie spodziewała - to komiks! W dodatku narysowany w jednym z tych stylów które lubię. Nie pytajcie o konkrety bo nie czuję się specjalistką w najmniejszym stopniu. Najprościej w świecie kupiłam książkę oczami, spodobała mi się i już. Ogromne brawa dla autorki, która oprócz historii zadbała o te piękne rysunki (razem z Stephanie Yue).

    Jeśli chodzi o tą pozycję to w tym wypadku stwierdzenie, że "książka jest jak film, tylko że w głowie" nabiera nowego znaczenia. Jest to chyba pierwsza (i bardzo możliwe że jedyna) publikacja którą chętnie zobaczyła w formie filmu i nie miałabym żadnych obaw o >>zepsucie<< wyobrażeń. Uśmiech jest pierwszym komiksem jaki przeczytałam od co najmniej pięciu lat. Nigdy nie pałałam fascynacją do tego rodzaju sztuki rysowniczo-pisarskiej. Teraz za sprawą Rainy Telgemeier to może ulec zmianie. Niestety jestem osobą wybredną, więc trochę czasu może minąć zanim sięgnę po coś z tego gatunku.

czwartek, 23 stycznia 2020

Biuro M

Autorzy : Magdalena Witkiewicz, Alek Rogodziński
Wydawnictwo : FILIA
Liczba stron : 360
Data wydania : 9 maj 2018

"On - życiowy pechowiec. Czego się nie tknie, zamienia w katastrofę. Na szczęście, zawsze może liczyć na pocieszenie w kobiecych ramionach.

Ona - kiedyś całkiem ładna dziewczyna, dziś ukryta pod kilkoma warstwami szaroburych swetrów i strasząca wiecznie naburmuszonym wyrazem twarzy. Nie wierzy w miłość i związki. Jedynym mężczyzną w jej życiu jest pozbawiony męskości kot.

Oboje zaczynają pracę w biurze matrymonialnym, prowadzonym przez szefową z piekła rodem. I choć wydaje im się, że ich zajęcie będzie miłe, proste, a nawet nieco nudne, to szybko przekonują się, że kojarzenie par to wyjątkowo trudne zadanie. I że można przy nim nie tylko przeżyć przygody jak z filmu grozy, to jeszcze nabrać wątpliwości, czy w dzisiejszych czasach romantyzm to coś więcej niż tylko hasło w słowniku..."


    Po tę książkę chciałam sięgnąć już wiele razy, ale jakoś nie wpadała mi w ręce. Na szczęście nowy rok się do mnie uśmiechnął i wreszcie mogłam zasiąść do pierwszej lektury tego roku. Kobieta, mężczyzna i biuro matrymonialne - to musi być hit. I mimo tego, że można się ciut, ciut spodziewać jak cała sprawa się zakończy, to czeka na nas niespodzianka. Powiedziałam i tak za dużo, ale to chyba nic, skoro w całym projekcie działa Magdalena Witkiewicz to wiemy, że sprawa zakończy się dobrze.
    Basię i Jacka dzieli wiele, nie wszystko, ale jest pomiędzy nimi parę dużych różnic. Basia ma dość facetów, szczególnie tych o imieniu Michał. Do pakietu dochodzi jeszcze Elwirka, ale o tym co, jak, gdzie i dlaczego musicie dowiedzieć się sami. Zepsułabym Wam całą zabawę. Jacek natomiast zakochuje się w sekundach, ma kilka kobiet u boku, pracowniczego i nie wierzy w utrzymanie się na jakimkolwiek stanowisku. Teraz nasuwa się myśl - czy przeciwieństwa się przyciągną? A może jednak będzie odwrotnie? Tego też Wam nie zdradzę, bo w końcu chcę, żbyście sięgnęli po tę książkę.
   Podejrzewam, że nie z pisaniem nie było podziału ról i autorzy na równi dorzucali od siebie kolejne cegiełki opowieści, nie jest to niczym nadzwyczajnym - ważne, by przejścia, odstawanie, czy nieścisłości były niewidoczne, ALE jak na moje było w tym trochę przesady. Kreacja wszystkich postaci (oprócz Puszysława) wydała mi się przerysowana, kreowana na siłę. Przyznaję, na początku było to zabawne, uśmiechałam się dość często, ale im dalej, tym bardziej zaczynałam się irytować. 
Do końca brnęłam jak najszybciej, niekiedy pomijając wymagające opisy, przyznaję się. Robiłam to nie tylko dla poznania zakończenia tej historii (rozstrzygnięcie przeciwieństw musiało nadejść!), ale też dlatego, że byłam zmęczona.


   Mimo całego mojego uwielbienia dla Magdaleny Witkiewicz, przykro mi, ale, kolokwialnie mowiąc, nie wzięło mnie tak bardzo, jakbym tego oczekiwała i chciała. I jeszcze jedno - zakończenie wygląda tak, jakby nie miało nim być, czym jestem zawieziona. Niby skończyło się szczęśliwie, ale czuję, że jednak nie do końca. Zupełnie tak, jakby ktoś wyrwał mi kilka ostatnich kartek. Mimo wszystko polecam, bo wielu czytelników sobie tą książkę chwali, a mi po prostu nie spodobała się w stu procentach, co nie znaczy, że nie podobała mi sie w ogóle. 
   Zostaje jszcze strona techniczna - tutaj nie pojawia się nic nowego, o czym nie pisałam wcześniej we wpsach z książkami Magdaleny Witkieicz. Prosta, codzienna, czytelna. Czego więcej chcieć? Dodatkiem jest humor, sarkazm i fantastyczny Puszysław (trochę się go uczepiłam, wiem, ale nic na to nie poradzę). 
   Nie wiem co jeszcze moglabym dodać, książka oryginalna, nie ma co. Komuś się spodoba, a komuś nie, ale polecam spróbować! 

Ocena 4/6 


wtorek, 24 września 2019

Nellie. Wtajemniczenie

Autorka : Sylvie Payette
Cykl : Nellie (tom 1)
Wydawnictwo : Dragon
Liczba stron : 272
Data wydania : 18 września 2019

"Przystojni książęta, wystawne bale, piękne suknie – świat jak z bajki dla Nellie staje się rzeczywistością. Zwyczajna piętnastolatka wpada w rozdarcie czasoprzestrzenne i trafia do alternatywnego uniwersum. To samo miejsce, ten sam dzień, tylko świat... trochę inny. Nellie musi szybko dostosować się do nowych reguł gry. Poznaje smak buntu i pierwszej miłości, a jej wielka przygoda dopiero się rozpoczyna..."

Wiem, że czasem jestem dziecinna, ale z reguły nie żałuję. 

Pierwsze, co mnie urzekło, to oczywiście okładka - ładna, świecąca z pięknie narysowaną rudowłosą dziewczyną. Od małego marzyłam żeby mieć właśnie takie włosy, poważnie. Siłą rzeczy nie mogłam się powstrzymać. Od początku wiedziałam na co się piszę - książka dla nastolatek, dlaczego by nie? Czasem warto uszczęśliwiać swoje wewnętrzne dziecko i poczuć się odrobinę beztroskim. 

Mamy tutaj rozwinięty wątek alternatywnej rzeczywistości, co bardzo mnie zaintrygowało. 
Wyobraźcie sobie drzewo z wieloma, ale tak naprawdę wieloma gałęziami - każda z nich powstała poprzez punkt zwrotny w historii. W tym wypadu kluczowym momentem jest bitwa o Quebec, w której wygrywają Francuzi zamiast Anglików. Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Jak potoczyłoby się wasze życie, gdybyście któregoś razu postąpili inaczej? Czy zmieniłoby to historię całego świata? Na co miałoby wpływ? Na szczęście czytając nie musicie się nad tym zastanawiać, bo wszystko mamy podane na tacy.

https://www.instagram.com/p/B2f1xvhIIRA/

Cała opowieść jest dość konkretna, ale nie można powiedzieć, że w stu procentach przewidywalna, wbrew pozorom. Akcja rozwija się szybko, co wspomaga szybkie czytanie i wzbieranie emocji z każdym kolejnym rozdziałem. Opisy ewokują obrazy, a przedstawione miejsca, wydarzenia i sukienki  są niemal na wyciągnięcie ręki. Wystarczy się wczuć, zamknąć oczy i...Już. Po prostu. Czasem magia tkwi w prostocie i nie potrzeba nie wiadomo jakich cudów, by wyszło coś pięknego. Doceniam też bezpośredniość autorki w każdym calu. Mimo tego, że ta bezpośredniość uwidaczniała się w każdym z bohaterów, to każdy z nich był charakterystyczny na swój sposób, z przypisanym zadaniem.

Historia Nellie to przede wszystkim książka na rozluźnienie, na poprawę humoru, czy dla samej przyjemności czytania. Nie doszukiwałam się tutaj czegoś więcej, bo tak jak pisałam wcześniej - wiemy wszystko co powinniśmy wiedzieć. Przyjemnie, szybko i bez zbędnych palpitacji serca. Nic tylko schować się pod kocem z kubkiem herbaty w dłoni i oddać się alternatywnej rzeczywistości.
Co ważne - ze względu na to, że Nellie nie jest jest jednotomową opowieścią - zakończenie nie mogło być jasne od A do Z. Trzeba było podsycić emocje, by czytelnicy mieli chęć sięgnąć po kolejne tomy. Z ulgą stwierdzam, że w tym wypadku nie mam na co narzekać. Dostałam to, czego nawet nie wiedziałam, że chcę.
I dodam, że z pewnością sięgnę po kolejne części. Teraz już muszę wiedzieć jak to się dalej potoczy.

Ocena 4/6

Za książkę dziękuję wydawnictwu Dragon 



wtorek, 16 lipca 2019

Zgubiono znaleziono

Autorka : Brooke Davis
Wydawnictwo : Czarna Owca
Liczba stron : 301
Data wydania : 7 października 2015

"Siedmioletnia Millie uświadamia sobie, że wszystko dokoła niej umiera. W swojej "Księdze Nieżyłków" odnotowała już śmierć dwudziestu siedmiu różnych stworzeń. Teraz musi do niej wpisać swojego ojca.
Agatha ma osiemdziesiąt dwa lata i od śmierci męża nie wychodzi z domu. Siedzi przy oknie, ukryta za zasłonami i bluszczem, i wrzeszczy na przechodniów, wyładowując swój gniew na obcych ludziach. Aż do dnia, gdy po drugiej stronie ulicy dostrzega dziewczynkę.
Karl ma osiemdziesiąt siedem lat, kiedy jego syn przywozi go do domu starców, całuje go w policzek na pożegnanie i znika. Wtedy właśnie Karl przeżywa chwilę umysłowej klarowności. Ucieka z domu starców i wyrusza na poszukiwania czegoś innego.


Troje zagubionych ludzi, którzy muszą się odnaleźć. Millie, Agatha i Karl łamią zasady i dzięki temu odkrywają sens życia."

Tym razem znów przyciągnęła mnie okładka. Dopiero później zapoznałam się z opisem, który wywołał we mnie dość mieszane uczucia, ostatecznie jednak tajemnicza Księga Nieżyłków zrobiła swoje.
Nie będę ukrywać, że miałam lekkie trudności z przyzwyczajeniem się do stylu jakim posługuje się autorka, ale zaczęło mi się to bardzo podobać. Wreszcie czułam, że czytam coś "innego" i co lepsza, nie czułam schematu, bo go tam po prosu nie było! Cudowne uczucie, kiedy nie wiesz czego masz się spodziewać, oby takich jak najwięcej.

Bohaterami książki są : siedmioletnia dziewczynka Millie, osiemdziesięcioletnia Agata oraz osiemdziesięciosiedmioletni Karl. Wiek nie jest tutaj bez znaczenia - autorka przedstawia trzy różne perspektywy dotyczące życia i umierania. Gdy historie tej trójki się splatają dzieją się rzeczy, których nikt by się nie spodziewał. Dzięki temu, co spotyka ich na wspólnej drodze, odkrywają, które wartości są dla niech naprawdę ważne.
Każde z nich próbuje się odnaleźć w sytuacji, w jakiej postawiło ich życie. Millie została sierotą. Agatha nie może się pogodzić z tym, że przed laty wyszła za mąż i swoją starością. Karl nadal rozpacza po śmierci swojej żony i nie umie cieszyć się życiem.

" To dziwne tak chcieć się odnaleźć. Czy człowiek nie powinien próbować odnaleźć kogoś innego? Przecież chyba siebie ma się na pewno?" 

wtorek, 5 lutego 2019

Masz nową wiadomość

Autorka : Kelly Harte
Wydawnictwo : Axel Springer Polska
Liczba stron : 255
Data wydania : 2005

Bardzo przyjemna książka na rozluźnienie, leciutka i szybko się czyta. Z początku miałam pewne opory, by wrócić do czytania trywialnych romansideł lub czegoś podobnego, co niekoniecznie niesie za sobą jakiś przekaz. Jednak zbyt ciężki tydzień zmusił mnie, bym sięgnęła po coś takiego. Wyszło mi to na dobre, ponieważ mogłam zapomnieć o troskach dnia codziennego.
Autorka od pierwszych stron sygnalizuje, że ironia i humor będą na nas czekać w wielu miejscach. Wymyślna osobowość głównej bohaterki to doskonały przykład. Ironiczna, pewna siebie ryzykantka, która, w chwili gdy ją poznajemy, nie ogarnia swojego życia. Po prostu.
Już nie raz to przerabiałam, kobieta, która rozstaje się z facetem, traci pracę, wynajmuje mieszkanie, na które jej nie stać, no bo przecież nie ma pracy, ale ryzykuje, kto jej zabroni. Później, oczyma wyobraźni widziałam przystojnego mężczyznę, który zakochuje się w niej na zabój, a ona go odtrąca, ze względu na niegasnące uczucie do byłego. Ten, próbując ją zdobyć załatwia jej pracę i stara się pomóc swojej wybrance ogarnąć inne sfery rozwalonego życia.

Natomiast w tym wypadku zostałam zaskoczona. Joanna prawie samodzielnie (z małą pomocą, ale zwróćmy uwagę na to, że pomoc jest realna i wymaga wysiłku od niej samej, nie wszystko dostała za jedno spojrzenie) uporządkowała wszystko. Z jednym wyjątkiem - życiem miłosnym.
Nadal wzdycha do Dana, którego zostawiła bez słowa. Mężczyzna zachodzi w głowę, co mogło być przyczyną rozstania, ale odstawia to na dalszy plan z powodu nawału pracy nad nową książką.
Joanna znajduje jednak sposób, by odciągnąć swojego ex od komputera i ponownie pojawić się w jego życiu. Robi to, ponieważ żałuje swojego postępowania, a teraz jest już zbyt późno, by wrócić do sprawy. Kobieta wysyła mu maila, ale jako Sara - wymyślona na potrzebę sytuacji.
Co z tego wynikło? Tego niestety nie mogę Wam już zdradzić. I tak powiedziałam za dużo. Mogę jedynie zapewnić, że z każdą stroną wciągniecie i wyluzujecie się bardziej, a niecodzienne, zadziwiające sytuacje pojawiające się na każdym kroku sprawią, że nie raz się uśmiechniecie.
Tak jak już wspominałam, książka dobra, w sam raz na chwilę relaksu, jednak nie padłam z wrażenia 😉

Ocena 4/6

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Kubuś Puchatek

Autor : Alan Alexander Milne
Wydawnictwo : Nasza Księgarnia
Liczba stron : 137
Data wydania : 2006

"Wzruszające, pełne liryzmu przygody Krzysia i jego przyjaciół w Stumilowym Lesie. Obdarzone ludzkimi cechami charakteru zwierzątka śmieszą i bawią z jednej strony naiwnością, z drugiej – filozoficznym podejściem do życia. Niezwykłe ilustracje Ernesta H. Sheparda oraz doskonały przekład Ireny Tuwim sprawiają, że od wielu lat książki o Krzysiu, Puchatku, Kłapouchym i Prosiaczku należą do ulubionych lektur dzieci i młodzieży."

Macie takie książki, do których lubicie wracać? Albo takie, których nie ruszaliście już bardzo długo, ale nie jesteście w stanie się ich w jakikolwiek sposób pozbyć? 
Jeśli tak, to rozumiem Was w zupełności. 
A dzisiaj trochę o Kubusiu Puchatku, misiu o bardzo małym rozumku! 

środa, 19 lipca 2017

Ktoś mnie pokocha - 12 wakacyjnych opowiadań

Autorzy : Leigh Bardugo, Nina Lacour, Libba Bray, Francesca Lia Block, Stephanie Perkinks, Tim Federle, Veronica Roth, Jon Skovron, Brandy Colbert, Cassandra Clare, Jennifer E. Smith, Lev Grossman
Wydawnictwo : Moondrive
Liczba stron : 480
Data wydania : 15 czerwca 2016

"12 autorów powieści dla młodzieży, między innymi Veronica Roth i Cassandra Clare, sprawi, że poczujesz zapach lata i ciepło miłości.
Geek filmowy podkochuje się w koleżance z pracy. Do zrobienia pierwszego kroku popycha go… zombie.
Mark i Margaret utknęli w czasie. W kółko przeżywają ten sam dzień, 4 sierpnia.
Chłopak w śpiączce i jego najlepsza przyjaciółka mają szansę powrócić do przeszłości i na nowo przeżyć najlepsze wspólne chwile. Co się stanie, jeśli jedno z nich postanowi zmienić bieg wydarzeń?
Przejażdżki na motorze, skoki z klifu, seanse filmowe, szalone spiski animatorów w ośrodkach wczasowych, ogniska na campingu i zapach morza – w tych opowiadaniach jest wszystko, czego oczekujesz od wakacji życia.
Odważ się zrobić pierwszy krok do spełnienia marzeń. Kto wie, może miłość czeka na Ciebie tuż za rogiem?
Przecież wszyscy pragniemy tego samego: by ktoś nas pokochał."


Powiem Wam, że troszeczkę się zawiodłam. No dobra, może trochę więcej niż troszeczkę. Pierwszy tom opowiadań był wielkim fenomenem. Jest to jedna z moich ulubionych książek. bardzo się ucieszyłam, kiedy drugi tom wpadł do moich rąk, liczyłam na kolejny wielki sukces i kolejną miłość książkową, tak się jednak nie stało.

Cykl dwunastu opowiadań jest na swój sposób wyjątkowy. Każde opowiadanie jest inne i różnie odnosi się do pewnych spraw. Ta książka pokazuje kilka rzeczy. Jedną z nich jest to, że uczucie można wyrazić na tysiące sposobów, wszystko zależy od Ciebie i obiektu twoich westchnień. Miłosne listy, wiersze, eliksiry miłości, przypadkowe i celowe spotkania, odważne wyznania, ukradkowe spojrzenia...Do wyboru do koloru. Kolejna sprawa dotyczy tego, gdzie możesz spotkać miłość. Odpowiadam - wszędzie. W szkole, na obozie, w internecie, pracy, nad basenie, na plaży, w sklepie - WSZĘDZIE. Zakochanie niby jest czymś zwykłym i normalnym, ale w każdym przypadku jest wyjątkowe.

Ostatnio zastanawiałam się, jak to możliwe, że napisano mnóstwo romansów, harlekinów i w ogóle, a ludziom się to nie nudzi. Jeśli czyta się dużo jakiejkolwiek tematyki, to zaczyna się zauważać powtarzalne schematy. Czujesz się niczym jasnowidz, bo po pierwszych rozdziałach jesteś w stanie określić co będzie dalej. Ale zaraz, zaraz...I tak sięgniesz po następną, prawda? Na tym polega cały urok. Miłość można wyrazić, opisać i poczuć na mnóstwo sposobów. Każdy inny.

A wracając do opowiadań, to są one pomieszane. Jedne są proste i klarowne, a inne wymagają chwili większego skupienia. Znajdziemy tam historie opisywane z perspektywy zarówno dziewczyn,  jak i chłopców. Będą tam także historie o parach mieszanych oraz jednopłciowych. Tak jak już mówiłam - dla każdego coś się znajdzie. 

Tym razem nie polecam tego wszystkim. Tutaj trzeba uważać komu się to daje do ręki. Nie uważam, że to opowiadania rąk wysokich lotów jak pierwszy tom, ale i tak warto przeczytać, choćby dla rozrywki bez większej filozofii i przenikania przez duszę. Książka dla tych dojrzalszych nastolatków oraz dla dorosłych chcących na nowo przypomnieć sobie, jak to było z ich nastoletnimi miłostkami. 

Ocena 4/6 (Chociaż okładka niczego sobie)

piątek, 21 kwietnia 2017

Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)

Autorka : Justyna Bednarek 
Wydawnictwo : Poradnia K.
Liczba stron : 160 
Data wydania : marzec 2015 

"Czy nie zastanawiało Was, gdzie znikają wrzucone do pralki skarpetki? Bo jest faktem, że znikają, skoro wsadzamy je parami, a wyjmujemy pojedyncze. Przynajmniej w domu Małej Be. Otóż zaginione skarpetki ruszają w świat, robią zawrotne kariery i mają świetne przygody: zostają gwiazdami filmowymi, detektywami, mysimi mamami albo po prostu uszczelniają wronie gniazdo."

Uczucie kiedy wkładacie do pralki dwie skarpety, a wyjmujecie tylko jedną, znacie? A zastanawialiście się kiedyś co się dzieje z tą zaginioną? 
Mała Be twierdzi, że albo rozpuszczają się w wodzie lub ... , jednak żadna z tych hipotez nie okazała się prawdziwa. Skarpetki spędzały czas w brudnym koszu na pranie i...Po prostu zwiały! Jak? Przez dziurę w podłodze! Wyobrażacie sobie?! Uciekły tak po prostu! teraz możemy liczyć na to że kiedyś wrócą. 
Niestety to nie jest takie proste, ponieważ nasze małe części garderoby mają ciekawe życie po za naszą szafą i łazienką. 
Nie wierzycie? To przeczytajcie o tym.
Może i jest to książka dla dzieci, ale jest to miła odmiana dla mózgu. Po za tym fajnie znów poczuć się dzieckiem. Dzięki akcji promocyjnej "Stacja kultury" pobrałam kilka audiobooków, w tym historię o skarpetkach. Leżałam sobie wygodnie w łóżku z słuchawkami w uszach i słuchałam. Rozmarzyłam się, przypomniały mi się czasy kiedy to rodzice albo babcia czytali mi bajki. Aż łezka się w oku kręci...Powiem Wam, że warto wracać do wspomnień z dzieciństwa, szczególnie do książek. Robi się cieplej na sercu, mózg się resetuje i wracamy do swoich rutynowych zajęć z nową siłą i dziecięcą radością. 
Nie wiem co więcej miałabym powiedzieć...Nie ważne ile macie lat, czytajcie książki dla dzieci! To naprawdę pomaga. 

Spis skarpetek : 
  • Skarpetka, która została gwiazdą,
  • Skarpetka, która została mysią mamą, 
  • Skarpetka, która została politykiem, 
  • Skarpetka faktycznie bez pary, 
  • Skarpetka, która została bohaterem, 
  • Skarpetka, która została kwiatem, 
  • Skarpetka, która była marynarzem, 
  • Skarpetka, która zamieszkała w gnieździe, 
  • Skarpetka, która złapała złodzieja ciasteczek, 
  • Skarpetka, która pracowała w szpitalu. 
Ocena 4/6

niedziela, 12 lutego 2017

Złoty pelikan

Autor : Stefan Chwin
Wydawnictwo : Tytuł
Liczba stron : 270
Data wydania : 8 lipca 2004 r.

"Bohaterem Złotego pelikana jest wykładowca wydziału prawa, którego ustabilizowane życie legnie z gruzach na skutek pozornie drobnego zdarzenia. Zdarzenie owo uruchamia nieuchronną lawinę kolejnych zdarzeń i od tej pory wszystko w życiu Jakuba się zmienia. On sam zaś, uwalniając się z ram dotychczasowego życia, rozpoczyna wędrówkę, mającą na celu ukojenie swego sumienia i odnalezienie duchowego spokoju. Bohater ostatecznie odrzuca swoje dotychczasowe życie wraz z jego wszystkimi atrybutami i przez społeczną śmierć zyskuje nowe życie i nową miłość." 

Mówią, że mamy nie oceniać książki po okładce, i mają rację! Oczywiście, że dobrze dobrana okładka wróży lepszy sukces, ale nawet te książki, które czasem mają beznadziejną szatę graficzną mogą być świetne. W wypadku Złotego pelikana...

środa, 30 listopada 2016

Mistrz i Małgorzata

Autor : Michał Bułhakow
Wydawnictwo : Czytelnik
Liczba stron : 480
Data wydania : 1997

Tak, to wcale nie są zwidy, mam zamiar po raz kolejny zrecenzować lekturę. No ale nie robiłabym tego bez powodu.
Może to dziwnie zabrzmieć, ale od zawsze w jakiś sposób ta książka mnie przyciągała, ale nie było to  zbyt mocne, ponieważ znając życie, gdyby nie siła wyższa to bym po nią nie sięgnęła. Dlaczego? Ponieważ w oczach małej dziewczynki, ewentualnie nastolatki z gimnazjum książka wydawała się za gruba, za trudna, za bardzo poplątana, za dorosła...Wydawała się cała za bardzo. 
Za to teraz, kiedy poszłam do liceum, i stało się to moją lekturą nie miałam wyjścia. Chociaż nie...Miałam, ale jednak wolałam to przeczytać. Wracając do rzeczy, z jednej strony wielki żal i smutek, że będę musiała zmierzyć się z opasłym tomiskiem, a z drugiej strony cieszyłam się, że wreszcie przeczytam powieść z moim imieniem w tytule.

UWAGA MOGĄ BYĆ SPOJLERY