Translate

Szukaj

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com

wtorek, 16 lipca 2019

Zgubiono znaleziono

Autorka : Brooke Davis
Wydawnictwo : Czarna Owca
Liczba stron : 301
Data wydania : 7 października 2015

"Siedmioletnia Millie uświadamia sobie, że wszystko dokoła niej umiera. W swojej "Księdze Nieżyłków" odnotowała już śmierć dwudziestu siedmiu różnych stworzeń. Teraz musi do niej wpisać swojego ojca.
Agatha ma osiemdziesiąt dwa lata i od śmierci męża nie wychodzi z domu. Siedzi przy oknie, ukryta za zasłonami i bluszczem, i wrzeszczy na przechodniów, wyładowując swój gniew na obcych ludziach. Aż do dnia, gdy po drugiej stronie ulicy dostrzega dziewczynkę.
Karl ma osiemdziesiąt siedem lat, kiedy jego syn przywozi go do domu starców, całuje go w policzek na pożegnanie i znika. Wtedy właśnie Karl przeżywa chwilę umysłowej klarowności. Ucieka z domu starców i wyrusza na poszukiwania czegoś innego.


Troje zagubionych ludzi, którzy muszą się odnaleźć. Millie, Agatha i Karl łamią zasady i dzięki temu odkrywają sens życia."

Tym razem znów przyciągnęła mnie okładka. Dopiero później zapoznałam się z opisem, który wywołał we mnie dość mieszane uczucia, ostatecznie jednak tajemnicza Księga Nieżyłków zrobiła swoje.
Nie będę ukrywać, że miałam lekkie trudności z przyzwyczajeniem się do stylu jakim posługuje się autorka, ale zaczęło mi się to bardzo podobać. Wreszcie czułam, że czytam coś "innego" i co lepsza, nie czułam schematu, bo go tam po prosu nie było! Cudowne uczucie, kiedy nie wiesz czego masz się spodziewać, oby takich jak najwięcej.

Bohaterami książki są : siedmioletnia dziewczynka Millie, osiemdziesięcioletnia Agata oraz osiemdziesięciosiedmioletni Karl. Wiek nie jest tutaj bez znaczenia - autorka przedstawia trzy różne perspektywy dotyczące życia i umierania. Gdy historie tej trójki się splatają dzieją się rzeczy, których nikt by się nie spodziewał. Dzięki temu, co spotyka ich na wspólnej drodze, odkrywają, które wartości są dla niech naprawdę ważne.
Każde z nich próbuje się odnaleźć w sytuacji, w jakiej postawiło ich życie. Millie została sierotą. Agatha nie może się pogodzić z tym, że przed laty wyszła za mąż i swoją starością. Karl nadal rozpacza po śmierci swojej żony i nie umie cieszyć się życiem.

" To dziwne tak chcieć się odnaleźć. Czy człowiek nie powinien próbować odnaleźć kogoś innego? Przecież chyba siebie ma się na pewno?" 

niedziela, 7 lipca 2019

Kraj zaginionych churros.

Buenos días! ( dla niewtajemniczonych "dzień dobry")
W dzisiejszym wpisie kilka słów o Hiszpanii, o jej urokach, mankamentach i niespodziankach, a także akapit o zaginionych churros, których szukałam...Szukałam...I szukałam...
Bez dalszych wstępów zapraszam do czytania i oglądania!

Jesteś elektrykiem? Szykuj nerwy! 


Od niektórych budynków nie sposób oderwać spojrzenie. Zaskakują swoim kolorem, emanują energią, radością i szczęściem. Wiecie, wyobrażałam sobie Hiszpanię jako żywy i kolorowy kraj, ale nie wiedziałam, że te barwy są aż tak częste. Oczywiście nie narzekam, oczy świeciły mi się jeszcze bardziej!


Nieprzerwanym zachwytom nie było końca (Piękne góry, piękne kwiaty, piękne drzewa, i cudne sady pomarańczy, jak tu się nie zachwycać?!) ale w pewnym momencie pojawiły się ONE.
Kable, wystające, wiszące, przywiązane, oderwane, chude, grube, krótkie, długie, samotne albo w sieci...Z resztą sami zobaczcie. Elektrycy, głęboki wdech!

poniedziałek, 1 lipca 2019

5 filmów, przy których na chwilę się zamyślisz.

Kino, tworzenie filmów i ich oglądanie to swego rodzaju sztuka. Przekazuje obraz, dźwięk, grę i emocje. Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować kilka filmów, które być może widzieliście, ale zostawiliście je na poziomie rozrywkowym.
Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale uważam, że warto skupić się na czymś więcej niż tylko przyjemności z seansu.
Nie przedłużając, oto one :

#1 Twój Vincent


Nie bez powodu zaczęłam od Vincenta. Dla mnie jest to wyższe i szersze pojęcie kina jako sztuki. Nie mogłam oderwać wzroku od ekranu, na czym zapewne twórcom zależało, sposób w jaki cała produkcja została wykonana to istne cudo.

"Loving Vincent" jest pierwszą na świecie pełnometrażową animacją malarską. Film złożony jest z około 65 000 obrazów malowanych farbą olejną na płótnie, wykonanych w ciągu 7 lat przez przeszło 100 malarzy polskich i zagranicznych techniką wiernie naśladującą twórczość van Gogha. Na jedną sekundę filmu przypada 12 obrazów. Animowane postaci, opowiadające o życiu artysty są jednocześnie bohaterami jego własnych obrazów, których przeszło 120 zostanie wkomponowanych w kadry filmu."

Opowiedziana historia przedstawia życie i tajemnicę śmierci znanego na całym świecie malarza, Vincenta van Gogha. Czytałam jedną biografię Vincenta, mimo, że obszerna, pochłonęła mnie bez reszty! Jak dla mnie warto. Po prostu.


Making of'y też warto zobaczyć, możecie znaleźć je na YouTube.

#2 Cudowny chłopak


Tutaj już nie przecierałam oczu ze zdumienia, ale dumałam dość długo. Myślę, że każdy słyszał o tym filmie (albo książce, bo takowa też jest) chociaż słowo. W tym miejscu nie liczyły się dla mnie walory artystyczne, chociaż to też jest cenny element, ale nie grał aż takiej roli jak w Twój Vincent. Większą uwagę zwróciłam na zachowania, które się pojawiły, w tym też schematy, błędy, przyczyny i skutki. Była to powierzchowna analiza społeczna, a zarazem cenna rada - to, co zrobisz, będzie miało jakieś skutki w przyszłości. Z reguły można je przewidzieć już na początku, jeśli się nad tym zastanowi, ale...Czy w dzisiejszym codziennym biegu mamy na to czas? Możecie go "zyskać" oglądając, a przy okazji wyciągnąć kilka lekcji dla siebie.



#3 Jestem taka piękna


Film kierowany bardziej do kobiet i dziewcząt, ale mężczyznom i chłopakom też nie zaszkodzi.
Na tym seansie przeżyłam duchowe katharsis (gr. oczyszczenie). Uwielbiam komedie, szczególnie jeśli jest w nich coś więcej. Gama emocji gwarantowana! Śmiechom i wzruszeniom nie było końca, co naprawdę pomaga odpocząć. Przy okazji grana przez Amy Schumer Renee Bennet na swoim przykładzie daje nam kilka ważnych porad. Tylko ty decydujesz jaka jesteś, a kochając siebie inni też będą na Ciebie cieplej patrzeć. Liczy się to, jakie masz podejście do życia, tylko tyle i aż tyle. Nie wierzysz? Zobacz sama!



#4 Najlepszy


Osadzona w okresie PRL'u historia Jerzego Górskiego - zwycięzcy podwójnego triatlonu. W główną rolę wcielił się Jakub Gierszał. Dlaczego uważam, że ten film warto wziąć pod uwagę? Ponieważ daje kopa motywacyjnego, kolokwialnie mówiąc, a do tego funduje dreszczyki i wzruszenia. Genialna gra aktorska i kreacja rzeczywistości. Komu brak wiary w siebie, temu polecam tę biografię. A! Fanom sportu też oczywiście.


#Uprowadzona

Tutaj dzieje się akcja tak szalona, że rozłożono ją na trzy części. Dzisiaj jednak chciałabym się skupić na pierwszym z nich. Zapewne wielu z nas denerwowało się na rodziców za ich nadopiekuńczość. Ten film otworzył mi oczy, że mogli mieć powody.
Ukazane sceny mogą być symulatorem wypadku z bezpiecznej odległości, uczymy się na błędach popełnionych "specjalnie", jeśli możemy. Jeśli chodzi o rozrywkową część cyklu z Liamem Neesonem musicie to sprawdzić sami. Ja skupiałam się głównie na słusznej nadopiekuńczości i szybko pędzącej akcji!


Ode mnie to tyle, mam nadzieję, że znaleźliście film dla siebie i będziecie go oglądać ze skupieniem ☺