sobota, 30 kwietnia 2016

Wywiad z Someone_Usual - autorką "Nowej sąsiadki"

Zanim przejdę do pytań powiem Wam tylko, że spontaniczne pomysły są najlepsze! na pomysł z wywiadem wpadłam pod wpływem chwili, no i proszę! Powiem Wam, że pomimo małej liczby wiadomości wymienianych z autorką, stwierdzam, że jest ona bardzo pozytywną osobą!

Nie czytałeś "Nowej sąsiadki"?  <<Czytaj teraz>> 

A teraz bez dalszych wstępów zapraszam do czytania!



Czytaj dalej

wtorek, 26 kwietnia 2016

Książki nie tylko na papierze

Ostatnio założyłam sobie konto na wattpad.com i zaczęłam pisać swoje opowiadania. Ale nie o tym chciałabym napisać.
Do niedawna tkwiłam w przekonaniu książki TYLKO na papierze, a ten serwis zmienił moje podejście. Przede wszystkim dlatego, że trafiłam tam na opowiadanie "Nowa sąsiadka"  autorstwa @Someone_usual,  które ma na chwilę obecną 39 rozdziałów.
Chciałam się tylko z Wami podzielić moim odkryciem, żebyście tak samo jak ja zakochali się w tym bez granic, albo też znaleźli swoją nową niepapierową miłość.
Wracając do poprzedniego tematu...Jeśli tak samo jak ja walczysz wewnętrznie z samym sobą przeciwko czytaniu książek w innej formie, niż na papierze, to chociaż spróbujcie się przełamać, nie wyjdzie, to trudno, ale kto próbuje ten żyje!
Taki krótki post, mam nadzieję, że się przełamiecie i znajdziecie coś, co zmieni wasze zdanie ;)
A już za jakiś czas wywiad z autorką "Nowej sąsiadki"!


Czytaj dalej

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Próba niewinności - FILM


  • Film na podstawie książki Agathy Christie "Próba niewinności" 
  • Gatunek : Kryminał 
  • Premiera : 3 czerwca 2007 (świat) 
  • Reżyseria : Moira Armstrong 
  • trwa : 1 godz. 33 min.
  • Główna rola : Geraldine McEwan - Panna Marple
"Młody mężczyzna niesłusznie zostaje skazany na śmierć za zabójstwo matki. Kilka lat później panna Marple odkrywa, iż prawdziwy morderca wciąż żyje i pragnie poznać jego tożsamość."

Nie czytałam żadnej książki Agathy Christie i aż mi głupio. Niby nie można oceniać książki po filmie, ale "Próba niewinności" sprawiła, że aż się zafascynowałam samą ideologią kryminałów, zagadek i tajemnic. Wszyscy za króla detektywów mają Sherlocka Holmesa, o którym słyszał prawie każdy. I szczerze powiedziawszy, gdyby nikt mi nie powiedział o Agacie Christie, to dalej znałabym tylko Holmesa. 
Film zrobiony w taki sposób, by oglądający siedział cały czas w napięciu i tylko czekał na akcję. Wpędza w błąd na każdym kroku, co jeszcze podsyca ciekawość oglądającego. Role aktorskie zagrane idealnie, muzyka odpowiednio dobrana, tylko dodawała dreszczyku...Ale bez przesady. Nie jest to jakiś mocny  film który nie da nam spać po nocach, ale jest on takim zapalnikiem myślenia i tworzenia własnych teorii, więc warto spróbować. 
Zastanawiam się jak opisać moje uczucia słowami i nie spojlerować...Najwyżej będzie z lekka pusto, ale przynajmniej nie odbiorę Wam tej przyjemności. 
Fenomenem tego filmu jest Panna Marple, która jest zwykłą starą kobietą, która niczego nie wie, niczego się nie domyśla...A jednak to ona rozwiązuje zawiklaną zagadkę. 
Nic nie dodam, bo jeszcze wszystko zepsuję. Pozostaje mi tylko powiedzieć, że warto obejrzeć ekranizację "Próby niewinności"! 

Ocena 5/6 
Czytaj dalej

czwartek, 21 kwietnia 2016

Mroczne umysły

Autorka : Alexandra Bracken
Cykl : Mroczne umysły (tom 1)
Wydawnictwo : Otwarte, Moondrive
Liczba stron : 456
Data wydania : 2 kwietnia 2014

"Mam na imię Ruby.
Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać."

To co tutaj napisałam, raczej nie nazwałabym recenzją, a raczej krótka opinia. Dlaczego?
Ponieważ nie przebrnęłam przez to. Książka totalnie nie dla mnie. Starałam się, ale przykro mi, nie wyszło. Wiem, że blogger, by wyrazić swoją opinię musi wiedzieć wszystko na dany temat, czyli w tym wypadku, wypadałoby przeczytać całą książkę. Jednak wyznaję zasadę, że jeżeli mi się coś nie podoba, to po prostu to odkładam po kilku próbach przełamania. Nie ma co się męczyć.
Tematyka zwaliła mnie z nóg. Od lat marzyłam, by trafić na podobną książkę. Podoba mi się dobór tematu mrocznych zdolności umysłowych, ale cała reszta mnie zniechęciła. Znowu ludzie są zniewoleni. Znowu znajduje się ktoś, kto wyłamie się po za reguły. Znowu wielkie bohaterstwo i ratowanie świata.
To już się robi nudne.
Może kiedyś, kiedy zabraknie mi tego typu powieści, przypomnę sobie o "Mrocznych umysłach". Ale to jeszcze nie dziś.

Ocena 2/6
Czytaj dalej

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Co robisz? Żyję!

Wielu ludzi ma problem, by cieszyć się życiem i chce to zmienić. Tylko jak?
Podzielę się z Wami kilkoma moimi patentami!

  • Wyśpij się! - Ważne jest, aby się wyspać, a teraz radość jest jeszcze prostsza, kiedy budzisz się, otwierasz oczy a tu co? Cudowne promienie słońca ażwyciągają Cię z łózka! A jeśli masz chwilę to po prostu sobie leż i popatrz. Oczy są zwierciadłem duszy, a jak one będą zadowolone to reszta ciała także! 
  • Stań przed lustrem i się uśmiechnij! - Nawet jeśli to "tylko Ty", pomyśl sobie, że to "aż Ty". Otworzyłeś oczy i żyjesz, masz to szczęście, że możesz spędzić kolejny dzień z ludźmi, których kochasz, albo masz kolejny dzień po to by się rozwijać, spełniać swoje marzenie!
  • Mów komplement samej/ samemu sobie! (Ale bez przesady, mamy być pozytywni, a nie bufonami, którzy wszystko potrafią) - Jeśli czujesz, że nikt Cię nie docenia, to Ty doceń sam siebie. Masz siłę, żeby chodzić do szkoły czy pracy, a dzięki temu masz szansę na swój osobisty rozwój. A za to nikt Cię nie pochwali, bo skąd wszyscy mają wiedzieć o Twoich wewnętrznych sukcesikach? Ty musisz to zrobić! I uwierz mi, na pewno zrobi Ci się lepiej, bo najważniejsze to lubić siebie! 
  • Poszukaj sobie pozytywnej myśli na cały dzień! - Chodzi mi nawet o najmniejszą, malusią rzecz jak np. to, że kiedy wrócę do domu to zjem dobry obiad, albo poczytam czy coś w tym rodzaju. To proste!
  • EWENTUALNIE - kiedy nie możesz znaleźć już TOTALNIE, ABSOLUTNIE NIC, to pomyśl sobie, że każdy dzień kiedyś się kończy.
Macie jeszcze jakieś sposoby na optymizm i poprawę samooceny? 
Piszcie! 
Czytaj dalej

sobota, 16 kwietnia 2016

Poczuj powiew wiosny!

Posty eksportowane, zmiana wyglądu w planach, pomysły na nowe posty są, zmiana adresu i nazwy, by było bardziej adekwatnie.
Czyli czuć zmiany!

  • Nie będzie już tylko o książkach, Ci co czytają bloga dłuższy czas, zdążyli już zauważyć, że od czasu do czasu rzucę jakimś przemyśleniem, ale teraz mówię o tym otwarcie. Możecie pisać w komentarzach, na jaki temat mam wyrazić swoje zdanie. Tylko błagam, zero imigrantów, polityki...Nic z tego nie rozumiem. 
  • Kolejną sprawą są ciekawostki i powrót cytatowni!
  • Nowa zakładka z pomysłami i ciekawymi patentami,
Na razie to tyle, ale jak coś wpadnie mi do głowy, to oczywiście dam znać np. na facebook'u, gdzie oczywiście Was zapraszam. 
A jak na razie, życzę Wam udanego ciepłego weekendu, radości ze słońca i pozytywnej energii!


Czytaj dalej

piątek, 15 kwietnia 2016

Powód by oddychać

Autorka : Rebecca Donovan
Cykl : Oddechy (Tom 1)
Wydawnictwo :  Feeria Young
Liczba stron : 494
Data wydania : 24 września 2014

Pierwsza z trzech części chwytającej za serce i pełnej trudnych emocji serii dla dziewcząt pt. Oddechy.
Gdy Emma wraca do miejsca, które nazywa domem, bo nie ma żadnego innego, o którym mogłaby tak myśleć, nigdy nie wie, co ją tam spotka. Tylko wyzwiska? A może bolesne uderzenia? Ile kolejnych ran i siniaków będzie musiała skrywać pod długimi rękawami?
Dlatego Emma nie ma przyjaciół i robi wszystko, by mieć jak najlepsze wyniki w nauce – marzy o dniu, w którym będzie mogła wyrwać się z tego piekła.
Tylko jedna osoba zna jej tajemnicę. Ale jest jeszcze ktoś, kto bardzo pragnie się do niej zbliżyć. Emma jednak za wszelką cenę chce tego uniknąć. Chociaż to rozrywa jej serce na kawałeczki.
Poruszająca historia o próbie normalnego życia za wszelką cenę… i o miłości, która pozwala w końcu zaczerpnąć powietrza."

Jest to książka, której tytuł jest dobitny i pasujący jak brakujący puzzel do wielkiej układanki. Historia,
która jest powodem do oddychania. Zapiera dech w piersi, trzyma w napięciu i dusi, nie chce puścić.
Na początku odniosłam wrażenie, że książka w ogóle nie przypadnie mi do gustu i prędzej czy później ją oddam nieprzeczytaną. Ale jednak. Zaczęłam ją czytać w szkole na wolnej godzinie, kiedy już miałam zamiar ją oddać, i tutaj wielka niespodzianka. Pochłonęło mnie bez reszty, żyłam tą książką. Oddychałam i dusiłam się razem z Emily. To moje życie wydało mi się wymyślone, a nie historia opisana przez Rebbecę Donovan.
W pewnych momentach wprost zalewałam się łzami i przeżywałam coś, na co w ogóle nie miałam wpływu. Może to przesadna reakcja i zbyt mocne okazywanie emocji, bo dla większości ludzi książka, to po prostu książka. Literki, słowa, zdania, rozdziały i napis "koniec". Są też ludzie, którzy tak jak ja mocno reagują na książki, ponieważ widzą jej drugie oblicze. To, które zmienia człowieka. Tak, książki zmieniają człowieka, sprawiają, że ma własne zdanie i zyskuje nowe poglądy. Staje się mądrzejszy. To właśnie jedna z takich powieści.
Serce mi się kraja na samą myśl, że wszystkie historie się kiedyś kończą, ale nie rozpaczam aż tak bardzo, bo na całe szczęście przede mną jeszcze 2 części.
Tak czy inaczej, nie polecam osobom o słabych nerwach.

Ocena 6/6
Czytaj dalej
Szablon stworzony z przez Blokotka