Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bukowy Las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bukowy Las. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 października 2019

Wszystkie jasne miejsca

Autorka : Jennifer Niven
Seria : Myślnik
Wydawnictwo : Bukowy Las
Liczba stron : 21 października 2015
Data wydania : 424

"Theodore jest zafascynowany śmiercią. Codziennie rozmyśla nad sposobami, w jakie mógłby pozbawić się życia, a jednocześnie nieustannie szuka – znajdując – czegoś, co pozwoliłoby mu pozostać na tym świecie. Violet żyje przyszłością i odlicza dni do zakończenia szkoły. Marzy o ucieczce od małego miasteczka w Indianie i niemijającej rozpaczy po śmierci siostry.
Kiedy Finch i Violet spotykają się na szczycie szkolnej wieży – sześć pięter nad ziemią – nie do końca wiadomo, kto komu ratuje życie. A gdy ta zaskakująca para zaczyna pracować razem nad projektem geograficznym, by odkryć "cuda" Indiany, ruszają – jak to określa Finch – tam, gdzie poprowadzi ich droga: w miejsca maleńkie, dziwaczne, piękne, brzydkie i zaskakujące. Zupełnie jak życie.
Wkrótce tylko przy Violet Finch może być sobą – śmiałym, zabawnym chłopakiem, który, jak się okazuje, wcale nie jest takim wariatem, za jakiego go uważają. I tylko przy Finchu Violet zapomina o odliczaniu dni, a zaczyna je przeżywać. Jednak w miarę jak świat Violet się rozrasta, świat Fincha zaczyna się gwałtownie kurczyć."

Na początku uderzył we mnie swego rodzaju absurd - Violet uczy się żyć od chłopaka, który chce umrzeć. Wydało mi się to mało interesujące, na tyle, by odkładać to w czasie, a jednak przypadki chodzą po ludziach...Teraz uważam, że ta książka jest ważna, nawet bardzo. Porusza temat zaufania, samobójstwa, radzenia sobie z utratą kogoś bliskiego, depresji i właśnie chwytania życia. Metoda małych kroczków okazuje się bardzo pomocna, ale nieistotna w momencie, gdy wcale nie zwracamy uwagi na problem i nawet nie przyjdzie nam do głowy, by zacząć go rozwiązywać.

Mamy tutaj historię nastolatka, u którego podejrzewa się afektywną chorobę dwubiegunową. Chłopak próbuje sobie z tym poradzić sam, w teorii idzie mu świetnie, ale w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Załamana życiem nastolatka myśli o zakończeniu swojego życia, nie radzi sobie z utratą ukochanej siostry. Kiedy Finch i Violet przypadkiem trafiają na siebie na szkolnej dzwonnicy coś się zmienia. Po tym spotkaniu już nic nie będzie takie samo. 


Finch z własnego doświadczenia domyśla się co czuje Violet. To on ratuje ją przed upadkiem, nie odwrotnie, a to właśnie dziewczyna zostaje okrzyknięta bohaterką. Nikt nie wyprowadza całej szkoły z błędu, bo tak jest prościej dla wszystkich, jednak Finch nie poprzestaje jedynie na jednym ratunku. Pomaga dziewczynie otworzyć się na świat, uczy ją czerpać radość z drobnych rzeczy, co przekłada się także na jego podejście do życia. Codziennie opisuje inną metodę odebrania sobie życia, wie o tym naprawdę wiele, ale każdego dnia szuka kolejnych powodów, by odłożyć to na później. Jednym z tych powodów jest właśnie Violet. Między nastolatkami rodzi się uczucie, ale co z tego wyniknie? 


Życie z osobą chorą na depresję jest trudno. Potrzeba ogromnych pokładów zrozumienia i cierpliwości. To nie jest coś, co można w zupełności wyleczyć, wziąć leki i zapomnieć w ciągu chwili. Często jest to walka o samego siebie, każdego dnia, w każdej czynności.

 https://www.instagram.com/p/B3Fmwc9It4U/



Wyciągnęłam stąd naprawdę wiele mądrych słów, a czytanie zajęło mi mnóstwo czasu. Nie dlatego, że się nudziłam, wyczekiwałam końca, czy nie mogłam czegoś zrozumieć. Po prostu czytałam i zatracałam się w myśleniu o własnym życiu. Po każdym oderwaniu się od książki miałam ochotę zmieniać świat z uśmiechem. Fantastyczny zastrzyk energii życiowej, polecam każdemu! I chociaż zdarzały się też momenty płaczu to naprawdę wysoko cenię Wszystkie jasne miejsca. Na pewno kiedyś do tego wrócę.  

Ocena : 6/6

poniedziałek, 26 czerwca 2017

19 razy Katherine

Autor: John Green
Seria : Myślnik
Wydawnictwo : Bukowy las
Liczba stron : 288
Data wydania : 4 czerwca 2014

"Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika świnia, ale za to nie towarzyszy im ani jedna Katherine. Colin rozpoczyna pracę nad Teorematem o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego ma nadzieję przepowiedzieć przyszłość każdego związku, pomścić Porzuconych tego świata i w końcu zdobyć tę jedyną. Miłość, przyjaźń oraz martwy austro-węgierski arcyksiążę składają się na prawdziwie wybuchową mieszankę w tej przezabawnej, wielowarstwowej powieści o poszukiwaniu samego siebie." 

Jesteś po rozstaniu z dziewczyną/ chłopakiem? Masz zły dzień / tydzień / miesiąc / życie? Lubisz kiedy książka cię zniechęci, a potem wciągnie mimo, że jesteś bardziej zdołowany z każdym słowem?
Książka idealna!
Będę z Wami szczera. Nie lubię książek Greena. Nie wielbię go i nie piszczę z zachwytu, kiedy usłyszę cytat, który znają wszyscy : " - Okay? - Okay. ", na półkach w księgarniach widzę jego książki, o których istnieniu nawet nie miałam pojęcia. Może całkiem świadomie. A jak trafiłam na "19 razy Katherine"?
Książkę dostałam na święta od mojej przyjaciółki. Chyba nie muszę wspominać, że jest ona wielką fanką Greena?
Odkładałam jej czytanie przez...Ponad miesiąc? Wewnętrzna blokada. Co mnie do tego "zmusiło"? Choroba i nuda. I pomyślałam sobie, że nie mogę odkładać tego w nieskończoność, więc zaczęłam czytać. Zajęło mi to 2 dni.
Nie wiem jakim cudem do tego doszło. Najwyraźniej wszystkie książki Greena (A przeczytałam z 3) mają kilka niezmiennych elementów :
1) Najpierw czytam 1 rozdział, potem jeszcze raz bo za 1 razem nic nie rozumiem, później idzie jak z płatka.
2) Pisze zbyt filozoficznie, co mnie strasznie denerwuje
3) Mimo wszystko jak zaczęłam, tak nie mogłam przerwać.
Mimo wszystko muszę jeszcze dodać, że jest napisana z wielkim humorem i może to właśnie TO jest "tym czymś" co przyciąga nawet ludzi źle nastawionych do jego książek.
Istna magia.
Ta książka to kolejny bestseler. Może dla większości świata, ale nie dla mnie. Dla mnie jest to po prostu dobra książka.
Nie wiem czy napisać  dobra, czy tylko dobra.

Ocena : 3/6

piątek, 3 kwietnia 2015

Gwiazd Naszych Wina


Autor : John Green
Seria : Myślnik
Wydawnictwo :  Bukowy Las
Liczba stron : 310
Data wydania : 4 czerwca 2013r.

"Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo."

Książka trudno dostępna, ale to zasłużony bestseler. Nie ma co. Pierwsze wnioski do jakich doszłam to takie, że wszyscy przy tej książce od pierwszej do ostatniej strony płaczą, ja oczywiście jak zwykle zresztą jestem inna, co mi nie przeszkadza, co najwyżej wyróżnia. A co może być inaczej ? No to, że zamiast płakać się śmiałam. Łzy zaczęły się dopiero po śmierci Augustusa. Czyli dość późno i na krótko. Książka troszkę filozoficzna, ale można ją zrozumieć bez przeszkód jak 2 razy przeczyta się tą samą linijkę. Ale (tutaj odniosę się do książki) Wszechświat właśnie tego od nas wymaga. Zwracania uwagi (nawet 2-krotnej) by zrozumieć co ma nam do przekazania. Nic dodać, nic ująć. Szybko tej powieści nie zapomnę. (i dobrze)

Ocena 6/6

Ps. Pragnę bardzo podziękować mojej polonistce za ustanowienie tej książki klasową lekturą, inaczej poddałabym się w poszukiwaniu dostępnych egzemplarzy, i nie przeczytałabym tej książki. Bardzo dziękuję też mojej przyjaciółce Ani, za to, że dała taką propozycję :)