Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Poligraf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Poligraf. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 listopada 2022

Jeśli naprawdę mnie kochasz...


 Autor: Aaron Darski

Wydawnictwo: Poligraf

Liczba stron: 386

Data wydania: 8 grudnia 2021

Ocena: 4/6

"„Jeśli naprawdę mnie kochasz…” jest bez wątpienia historią bardzo osobistą, chwilami opisem intymnych przeżyć autora. Jako taki tekst zasługuje na podziw – nie każdy jest aż tak odważny, aby obnażyć się i wystawić na ocenę przez kompletnie obce osoby, jakimi będą potencjalni czytelnicy. Jednakże powstawaniu omawianej historii od początku towarzyszy myśl, że w rzeczywistości została ona napisana dla jednej czytelniczki – żony autora. Jakie intencje przyświecały twórcy w przenoszeniu historii związku na papier – niech pozostanie jego tajemnicą. Być może utwór powstał ku przestrodze, a być może była to chęć potwierdzenia potęgi uczucia, próba usprawiedliwienia się czy po prostu potrzeba nadania emocjom i myślom trwalszego charakteru. Po przeczytaniu tej z gruntu terapeutycznej powieści czytelnik inaczej spojrzy na życie oraz z pewnością przewartościuje znaczenie miłości".


    Zawsze sięgając po czyjąś autobiografię zastanawiam się nad tym, co ta osoba zrobiła, co osiągnęła, że "zasłużyła" na opisanie swojego życia w książce. Nie zawsze są to spektakularne historie, ale prawie zawsze chwytają za serce, poruszają pewną strunę i niekiedy pomagają w refleksji nad własnym życiem. Byłam bardzo ciekawa tej książki od pierwszego wejrzenia - najpierw zachwyciłam się okładką w ulubionym kolorze i metaforą którą koniecznie chciałam poznać. Po przeczytaniu opisu wiedziałam, że ta historia coś w sobie ma. Postanowiłam dać jej szansę, ale czy było warto?

niedziela, 6 stycznia 2019

Wysłuchaj mnie, proszę...

Autor : Paweł Cwynar
Wydawnictwo : Poligraf
Liczba stron : 310
Data wydania : 20 grudnia 2016

"Główny bohater, Szymon, wywodzi się ze skromnej rodziny. Po tragicznej śmierci rodziców jego wychowaniem zajęła się babcia, która od dziecka wpajała chłopcu zasady wynikające z tradycji katolickiej. Żaneta zaś jest niewierząca, wyzwolona, ładna, młoda, pochodzi z bogatej, aczkolwiek rozbitej rodziny, prowadzi atrakcyjne życie celebrytki, które roztacza przed nią wizję sławy. U Żanety jako pierwszej zdiagnozowano nowotwór. Przygnieciona tą świadomością, wizją śmierci lub trwałego okaleczenia, załamuje się. W tym czasie Szymon stara się ją wspierać jak tylko potrafi. Chłopak – mimo że jest mądry, rozważny – dowiedziawszy się przypadkowo o myślach samobójczych swojej ukochanej, wpada na radykalny pomysł.
Ponieważ leży jeszcze na rozpoznaniu, jego losy nie są przesądzone. Prosi Boga o to, by ciężką chorobą obarczył jego samego, pozwalając wrócić do zdrowia Żanecie. Czy Bóg wysłucha rozpaczliwej prośby Szymona? Czy w ogóle była ona uzasadniona? Czy Żaneta wyzdrowieje kosztem Szymona? Czy ich miłość przetrwa?

Powieść została oparta na autentycznych wydarzeniach."

  Kiedy zobaczyłam Pana Pawła, na pierwszy rzut oka stwierdziłam, że książka będzie jak większość innych i niewiele się po niej spodziewałam. Długo zbierałam się, żeby ją przeczytać, bo aż od końca września zeszłego roku. Teraz postanowiłam sobie, że po prostu muszę to zrobić i już. Uparłam się, a wcześniejsza niechęć poszła w zapomnienie.
  Nawet nie jesteście w stanie sobie wyobrazić jaki przeżyłam szok. Lekkość z jaką przychodziła mi lektura, była oszałamiająca. Wciągnęłam się mniej więcej po pięćdziesiątej stronie i nie mogłam się oderwać. Kolejną rzeczą, która mnie zaskoczyła, to sposób w jaki autor opisał tak trudną sytuację. Prawie cała akcja odbywa się w szpitalu, na oddziale onkologicznym. W powietrzu unosi się zapach niepewności, cierpienia i nadziei. Sprawa została przedstawiona w taki sposób, że w niektórych sekundach zapomniałam o szpitalu. Było to po prostu miejsce i nic więcej, jednak nie dawało o sobie zapomnieć na dłuższą chwilę. Szymon - główny bohater - próbuje zrozumieć sytuacje, w których stawia go Bóg, akceptuje swój los i zdaje się na stwórcę, co powoduje lawinę sytuacji. Jedna modlitwa odmieniła wszystko.


  Historia zdarzyła się naprawdę, mogła być jedną z kilku, dziać się obok nas i w trakcie czytania odnosiłam właśnie takie wrażenie. Uczucie bliskości owładnęło mnie kompletnie. Nie wiedziałam co się dzieje wkoło, co się dzieje ze mną. Żyłam w jakimś bezczasie, ciągle tracąc myśli, a po chwili nie wiedząc nawet nad czym myślałam.
  Ten czas był okresem próbnych matur i czułam ogromną pomoc dzięki wnioskom wyniesionym z książki. Poruszyła we mnie wszystkie czułe punkty, otworzyła oczy, zobaczyłam Boga na nowy sposób. Nie boję się do tego przyznać, przez ostatnie miesiące przechodziłam kryzys wiary, a dzięki przekazowi jaki otrzymałam, wiara we mnie odżyła. Czuję się oczyszczona jako czytelnik, człowiek i katoliczka. Jednak nie oznacza to, że powieść jest kierowana tylko do osób wierzących. Odejmując (chociaż istotny) wątek wiary, jest to wciągająca i poruszająca historia o tym co jest naprawdę ważne.

Ocena : 6/6