Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literacki Egmont. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literacki Egmont. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 czerwca 2017

Błękitny zamek

Autorka : Lucy Maud Montgomery
Wydawnictwo : Egmont
Liczba stron : 280
Data wydania : 1926r.

"Joanna Striling ma ciężki los. W wieku dwudziestu dziewięciu lat ciągle mieszka z matką i ciotką, które traktują ją jak dziecko. Reszta krewnych dokucza jej z powodu staropanieństwa. Przed szarą rzeczywistością dziewczyna ucieka w świat fantazji -  książek.
Kiedy Joanna otrzymuje list o krytycznym stanie swojego zdrowia, postanawia zwalczyć nieśmiałość i zacząć żyć pełnią życia. Czy uda jej się usamodzielnić? Czy przeżyje szaloną przygodę rodem z powieści jej ulubionego autora? I czy odnajdzie miłość?"

Praktycznie wszystkie książki Pani Montgomery były o dziewczynkach, które spełniają swoje marzenia, czy rozwijają pasje. I tym razem spodziewałam się tego samego, ale pisarze sprawiają niespodziankę w najmniej oczekiwanym momencie i tym razem właśnie tak było. A najbardziej ucieszyła mnie wieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i...miłości... Moja Pani od języka polskiego spytała mnie kiedyś "Czy ty czytasz inne książki, niż takie w których jest to uczucie?" Co odpowiadam ? "Nie, nigdy innej do ręki nie wzięłam" (oczywiście nie liczę lektur), nawet zaczęłam się zastanawiać czy w ogóle istnieją takie książki, bo zawsze gdzieś ten wątek miłości się schowa. Powiem szczerze, że czytam takie, a nie inne książki, bo sama szukam tego uczucia. A jak wiadomo, tego nie da się przyspieszyć, więc pocieszam się książkami, a niektórych autorów obwiniam za mój wypaczony ideał :) Nie ma mocnych...
Nie skłamałbym, gdybym napisała, że zakochałam się w twórczości L.M. Montgomery.
Uwielbiam to jak i o czym pisze. Prosto, zwyczajnie, po ludzku i z emocjami. Na jednym z portali dla nastolatek znalazłam artykuł o tym, że bardzo wiele dziewcząt odnajduje się w postaciach tworzonych przez Montgomery.
Dzięki jej książkom pokochałam czytanie jeszcze bardziej, ale też zdarzy mi się podejść do książki zbyt emocjonalnie, między innymi przy "Błękitnym zamku".

6/6

czwartek, 25 czerwca 2015

Strażnicy Historii Tom I - Nadciąga burza

Autor : Damian Dibben
Cykl : Strażnicy Historii (tom 1)
Wydawnictwo : Literacki Egmont
Liczba stron : 328
Data wydania : 18 kwietnia 2012

"Rodzice Jake’a Djonesa zaginęli bez wieści i nie wiadomo, w jakim są miejscu na Ziemi i w jakim momencie historii. Jake poznaje ich zdumiewający sekret: oboje należą do Tajnych Służb Straży Historii, stowarzyszenia, którego członkowie podróżują przez stulecia, aby udaremniać poczynania złoczyńców manipulujących przy dziejach świata. W poszukiwaniu rodziców Jake przenosi się z Londynu XXI wieku do dziewiętnastowiecznej Francji, gdzie trafia do Punktu Zero, głównej siedziby strażników historii. Tam poznaje barwną grupę młodych agentów i wraz z nimi wyrusza do epoki renesansu, aby podjąć misję ratowania dziejów przed złowrogim Zeldtem, który zamierza zniszczyć świat, jaki znamy. Przeszłość jest w niebezpieczeństwie i tylko Jake Djones może ją ocalić!" 

Zaczęłam czytać tę książkę nad jeziorem i powiem szczerze: to nie był najlepszy pomysł, dlatego, że książka wciągnęła mnie nieco później i musiałam się mocniej skupiać. Ale sama fabuła, bohaterowie, opisy...Nie mam żadnych uwag. Prawie niczego bym nie zmieniała. Prawie. Dałabym żyć wężowi Miny...Ale cóż. Nie można mieć wszystkiego. Chętnie wracałam do lektury, kosztem większości filmów oglądanych na lekcjach. Byłam bardzo nie pocieszona, kiedy dzwonił dzwonek. Skończyłam to czytać na języku niemieckim, ale nie płakałam z powodu braku drugiego tomu, bo oczywiście miałam go ze sobą. Przeczytałam 12 stron i stwierdziłam, że dłużej nie wytrzymam. Wzięłam kartkę i zaczęłam pisać recenzję.
Polecam tą książkę wszystkim, którzy kochają przygodę, wątki miłosne, tajemnice i humor zarówno czarny, jak i biały.

Ocena 5/6