Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 czerwca 2017

Mroczna bohaterka - Jesienna Róża

Autorka : Abigail Gibbs
Cykl : Mroczna bohaterka (tom 2)
Wydawnictwo : Muza
Liczba stron : 464
Data wydania : 19 listopada 2014

"Dziewięć równoległych wymiarów.
Dziewięć rodzajów mrocznych istot. 
Dziewięć bohaterek, które mają ocalić świat.

Prowincjonalna szkoła średnia w hrabstwie Devon i piętnastolatka, która nie jest zwykłą uczennicą. To Jesienna Róża z władającej magią rasy Mędrców - dziedziczka tytułu książęcego. W szkole pełni funkcję strażniczki. Ma chronić uczniów przez złymi mocami i czarną magią. Gdy w miasteczku zaczynają się ataki groźnych Extermino, na pomoc Róży przybywa osobiście syn króla Mędrców. Razem będą musieli stawić im czoła. Po porwaniu Violet Lee wybuch wojny pomiędzy ludźmi a mrocznymi istotami wciąż stanowi realne zagrożenie. Czy Róża odkryje, co tak naprawdę łączy ją z Violet? - Pierwszą Mroczną Bohaterką?"


Jak sam tytuł wskazuje jest to książka o Jesiennej Róży, która jest mędrcem. W pierwszej części pojawia się na koniec i jakoś nie przypadła mi do gustu, jednakże walczyłam sama ze sobą, czy sięgnąć po drugą część, czy też nie. I ciekawość wzięła górę.
Początek był bardzo, ale to bardzo oporny, aczkolwiek po stu iluś stronach złapałam się na tym, że zaczęłam czytać to z chęcią. Jednak powiem bez bicia : fajna, ale szału nie ma.
Na okładce widnieje podpis Sky News'u " Stephanie Meyer ma poważną rywalkę. Jest nią brytyjska pisarka Abigail Gibbs"
Ja osobiście się z tym nie zgadzam. Nie mówię, że "zmierzch" jest jakąś najlepszą książką świata, ale dla mnie była bardziej czysta i zrozumiała, nie miała rozdwojenia na dwie główne bohaterki w osobnych częściach. A w "Mrocznej bohaterce" ten podział wszystko zepsuł.
Nie wiem co miałabym jeszcze napisać, bo nie będę wymyślała na siłę, ewentualnie mogę powiedzieć, że taki obrót spraw jaki był obierany w książce zaskakiwał mnie za każdym razem.
Nie mam nic więcej do dodania.

Ocena 3/5

czwartek, 21 kwietnia 2016

Mroczne umysły

Autorka : Alexandra Bracken
Cykl : Mroczne umysły (tom 1)
Wydawnictwo : Otwarte, Moondrive
Liczba stron : 456
Data wydania : 2 kwietnia 2014

"Mam na imię Ruby.
Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać."

To co tutaj napisałam, raczej nie nazwałabym recenzją, a raczej krótka opinia. Dlaczego?
Ponieważ nie przebrnęłam przez to. Książka totalnie nie dla mnie. Starałam się, ale przykro mi, nie wyszło. Wiem, że blogger, by wyrazić swoją opinię musi wiedzieć wszystko na dany temat, czyli w tym wypadku, wypadałoby przeczytać całą książkę. Jednak wyznaję zasadę, że jeżeli mi się coś nie podoba, to po prostu to odkładam po kilku próbach przełamania. Nie ma co się męczyć.
Tematyka zwaliła mnie z nóg. Od lat marzyłam, by trafić na podobną książkę. Podoba mi się dobór tematu mrocznych zdolności umysłowych, ale cała reszta mnie zniechęciła. Znowu ludzie są zniewoleni. Znowu znajduje się ktoś, kto wyłamie się po za reguły. Znowu wielkie bohaterstwo i ratowanie świata.
To już się robi nudne.
Może kiedyś, kiedy zabraknie mi tego typu powieści, przypomnę sobie o "Mrocznych umysłach". Ale to jeszcze nie dziś.

Ocena 2/6

sobota, 19 marca 2016

Wybrani - Podejście 2

Autorka :  
Cykl : Wybrani (Tom 1)
Wydawnictwo : Otwarte
Liczba stron : 440
Data wydania : 6 marca 2013

"Gdy wszyscy wokół kłamią, komu zaufasz?
Świat Allie legł w gruzach. Jej ukochany brat zaginął, a ona została aresztowana – kolejny raz. Rodzice podejmują desperacką decyzję o wysłaniu dziewczyny do elitarnej szkoły z internatem. Akademia Cimmeria nie jest jednak zwyczajną szkołą. Panują tu dziwne zasady, a uczniowie to w większości bogate dzieci wpływowych rodziców. Kiedy jedna z uczennic zostaje zamordowana, Allie zaczyna rozumieć, że Akademia Cimmeria skrywa mroczny sekret. Czy w jego odkryciu pomoże dziewczynie przystojny Sylvain? A może outsider Carter?
Jaką tajemnicę kryje historia rodziny dziewczyny? Kim tak naprawdę jest Allie?"

Do niektórych książek trzeba mieć dystans, czasem spróbować dwa razy. 
To jedna z takich książek. 
Pierwsza recenzja tej właśnie książki, nie była zbyt pochlebna, a możecie ją przeczytać >>tutaj<< i później porównać sobie moje dwie opinie. 
Można sobie pomyśleć, "Co tutaj do porównywania?", jednak ja wiem, co mówię i wiem też, że ta opinia jest bardzo różniąca się od drugiej. 
Pomimo tego, iż i tym razem miałam problem z porządnym zabraniem się do czytania, zrobiłam to w trymiga. Wystarczyło, że zabrakło internetu, a od razu się do tego zabrałam.
Cieszę się, że to w końcu nastąpiło!
Nie dość, że się przełamałam, to w dodatku czytałam z zapartym tchem i chętnie sięgnęłam po 2 część.
Pomimo tego, że i tak nie zrozumiałam pewnych spraw (uważam że zagłębianie się i próba zrozumienia jest bezsensowna) to i tak najważniejsze z tego wszystkiego jest powiedziane wprost i napisane czarno na białym. Nierozumienie nie przeszkadza w niczym ważnym, chyba, że próbować na upartego.
Dlaczego tak trudno było przejść przez barierę?
Może dlatego, że przejadła mi się taka tematyka. Może dlatego, że ja potrzebuję akcji od deski do deski. Może za dużo tajemnic i kolejnych wątków pobocznych. A może wszystko na raz?
W każdym razie nie było tak źle i co jakiś czas przechodził mnie dreszczyk emocji.
Wrażenie, jakbym wspinała się pod prąd rzeki. Na samej górze już linia prosta, ale było ciężko.
Polecam książkę tym, którzy kochają schemat 1 dziewczyna - 2 chłopaków, "którego wybrać?" oraz miliardy wątków pobocznych.
Nie polecam tej serii tym, którzy sądzą odwrotnie.
Można też zabrać się za czytanie "Wybranych" tylko po to, by znaleźć swoje zdanie i je wyrażać, a nie polegać na opinii innych.
Ja należę do 3 przypadku, tak dla jasności.

Ocena : 4/6

środa, 24 lutego 2016

Zwiadowcy wczesne lata - Turniej w Gorlanie

Autor : John Flanagan
Cykl : Zwiadowcy - wczesne lata (Tom 1)
Wydawnictwo : Jaguar
Liczba stron : 360
Data wydania : Listopad 2015 (Data przybliżona)

"Halt i Crowley odkrywają, że ambitny baron Morgarath przeniknął poprzez swoich szpiegów w szeregi zwiadowców. Obaj wyruszają więc na północ, by znaleźć Księcia Duncana i zdobyć królewski nakaz, dzięki któremu powstrzymają Morgaratha zanim będzie za późno. Osłabiając Zwiadowców, najpotężniejszą siłę wspierającą króla, Morgarath planuje zagarnąć tron. Gdy Halt i Crowley docierają do Gorlanu, odkrywają, jak bliski sukcesu jest baron. Ma on plan, by skompromitować księcia i oddalić go od ojca. W tym samym czasie podstępnie starał się zdobyć zaufanie i podziw Rady Baronów i wspomóc realizację swego planu. Jeśli młodzi zwiadowcy mają zapobiec dalszym nadużyciom, będą musieli wstąpić na niebezpieczną ścieżkę, która doprowadzi ich do corocznego turnieju w Gorlanie. Tam rozegra się seria zajadłych pojedynków."

Jestem wściekła na Flanagana do granic możliwości. Jak on mógł?! Skończyć tom w TAKIM momencie! Istny absurd. Ale przynajmniej mam pewność, że sięgnę po kolejny tom. książka idealnie napisana, jak zawsze z resztą. Seria Zwiadowców jest najgenialniejszą serią, jaką czytam (Tak, czytam). W tym wypadku nie pozostaje mi nic innego, jak dziękować za innych ludzi, którzy czasem polecą jakąś dobrą książkę, a więc DZIĘKUJĘ! 
Od lektury nie można się oderwać, wciąga od początku do końca i pozostawia po sobie niedosyt. Ze szczerością stwierdzam, że przeczytałabym to nawet gdyby książka miała 3 tysiące stron.
Wszystko w tej książce zaskakuje, kiedy już myślisz, że komuś coś się uda - bum! Wcale się nie udaje, a kiedy jesteś pewien, że nie dadzą sobie rady, dzieje się zupełnie odwrotnie. Dzieje się tak w przypadkach nadzwyczajnych, takich, których w ogóle nie da się przewidzieć. 
Wszystko co się dzieje, jest spójne i logiczne. I jak pięknie się wspomina (Chociaż nie wiem, czy wybieganie do przodu, to wspomnienia) momenty z życia Willa - ucznia Halta, który jest tak do niego podobny...Aż się łezka w oku kręci. Moim zdaniem powinno być więcej takich pisarzy jak Flanagan, i bez dwóch zdań jest więcej ludzi myślących tak samo jak ja. Z takim talentem trzeba się po prostu urodzić, bo któż by zdołał się tak wszystkiego wyuczyć, bez weny, bez wizji? Zapewne nikt, dlatego wielkie brawa za to, że żyje taki człowiek! Już nie mogę się doczekać kolejnych części! 

Ocena 6/6 

niedziela, 27 grudnia 2015

Percy Jackson - morze potworów

Autor : Rick Riordan
Cykl : Percy Jackson i bogowie olimpijscy (tom 2)
Wydawnictwo : Galeria książki 
Liczba stron : 276 
Data wydania : 29 października 2009

"W porywającym, dowcipnym i cieszącym się ogromną popularnością dalszym ciągu opowieści rozpoczętej w Złodzieju pioruna Percy wraz z przyjaciółmi musi udać się w rejs po Morzu Potworów, aby ocalić obóz. Najpierw jednak odkryje szokującą rodzinną tajemnicę, która każe mu się zastanowić, czy to, że Posejdon uznał go za syna, jest zaszczytem czy okrutnym żartem. Siódma klasa była dla Percy’ego Jacksona wyjątkowo spokojna. Żaden potwór nie przedostał się na teren jego nowojorskiej szkoły. Ale kiedy niewinna gra w zbijanego z kolegami z klasy zmienia się w śmiertelną rozgrywkę z brutalną bandą olbrzymów-ludożerców… sprawy przyjmują paskudny obrót. Niespodziewana wizyta Annabeth, przyjaciółki Percy’ego, oznacza kolejne złe wieści: magiczna granica broniąca Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę podrzuconą przez tajemniczego wroga. Jeśli lekarstwo nie znajdzie się na czas, jedyna bezpieczna przystań dla herosów przestanie istnieć."

Bez owijania w bawełnę - książka skończona dla zasady. Czytałam ją prawie 2 miesiące, co jest do mnie straszliwie niepodobne. Dlaczego nie odłożyłam jej od razu, kiedy doszłam do wniosku, że mnie to nie kręci? Bo zdałam sobie z tego sprawę zbyt późno. Miałam taki mały promyczek nadziei : "A może jeszcze mi się spodoba?", a kiedy przyznałam się sama przed sobą, że to kłamstwo, stwierdziłam, że głupio teraz to odłożyć, skoro wiem, że ktoś czeka na moją opinię, ale mniejsza.
Przeczytałam to i wszystko fajnie, świetnie, bo napisane ciekawie, zabawnie, z perspektywy sarkastycznego, porywczego nastolatka. Co to wszystko zepsuło? Po 1 : mitologia. ogólnie nic od niej nie mam, ale tym razem po prostu na to krzyczę. Po 2 : przeciąganie wszystkiego w nieskończoność i dokładanie co chwila nowych wydarzeń. Ja rozumiem, że autor chce zbudować napięcie i przytrzymać czytelnika, ale co za dużo, to nie zdrowo.
Był jeszcze jeden problem. Styl tej książki, a mianowicie czcionka. Była nie do zniesienia! Miałam wrażenie, że tych literek jest coraz więcej i że robią się coraz mniejsze. Czasem zdarzało się nawet, że czytałam kilka razy tą samą linijkę. 

Ocena 3/6 

niedziela, 8 listopada 2015

Percy Jackson - Złodziej pioruna

Autor : Rick Riordan
Cykl : Percy Jackson i bogowie olimpijscy (tom 1)
Wydawnictwo : Amber
Liczba stron : 360
Data wydania : 6 maja 2009

"Wiecie co, wcale nie chciałem być herosem półkrwi. Nie prosiłem się o to, żeby być synem greckiego boga. Byłem zwyczajnym dzieckiem: chodzącym do szkoły, grającym w koszykówkę i jeżdżącym na rowerze. Nic szczególnego. Dopóki przez przypadek nie wyparowałem nauczycielki matmy. Wtedy się zaczęło. Teraz zajmuję sie walką na miecze, pokonywaniem potworów, w czym pomagają mi przyjaciele, a poza tym staram się po prostu przeżyć. Przedstawiam wam opowieść o tym, jak Zeus, bóg niebios, uznał, że ukradłem mu piorun - a rozgniewany Zeus to naprawdę spory problem.
Czy Percy zdoła znaleźć piorun zanim rozpęta się wielka wojna bogów?
Co by było, gdyby Bogowie Olimpijscy wciąż żyli w XXI wieku? Co by było, gdyby nadal zakochiwali sie w śmiertelnikach i śmiertelniczkach i mieli z nimi dzieci, z których mogą wyrosnąć wielcy herosi - jak Tezeusz, Jazon czy Herakles?
Jak to jest być takim dzieckiem?
To właśnie się przydarzyło dwunastoletniemu Percy'emu Jacksonowi, który zaraz po tym, jak dowiedział się prawdy, wyrusza na niezwykle niebezpieczną misję. Z pomocą satyra i córki Ateny Percy odbędzie podróż przez całe Stany Zjednoczone, żeby schwytać złodzieja, który ukradł przedwieczną broń masowego rażenia - należący do Zeusa piorun piorunów. Po drodze zmierzy się z zastępami mitologicznych potworów, których zadaniem jest go powstrzymać. A przede wszystkim będzie musiał stawić czoła ojcu, którego nigdy nie spotkał, oraz przepowiedni, która ostrzegła go przed zdradą przyjaciela."

Żeby przeczytać tę książkę, musiałam po nią sięgnąć trzy razy, żeby zaczytać się na dobre. Ale jak to mówią, do trzech razy sztuka. I bardzo dobrze, że zostałam zwerbowana do czytania!
Na początku takie "łeee, jakie to nudne i bez składu". Ale dziękować nie wiadomo komu, że nie odłożyłam jej po kilku stronach.
Kiedy się przełamie tą barierę niewiedzy i chaosu, to jest naprawdę świetnie! Nigdy nie wiadomo co się zdarzy. To wszystko mija tak szybko, że nawet nie jestem w stanie tego opisać. I nie chodzi tu o to, że napchano nie wiadomo ile i nie wiadomo po co, wszystko było spójne, sensowne i pochłaniało całkowicie.
Każdy kto czyta, miał pewnie taki moment, że siedział sobie i myślał : "No szybciej! Zrób to!; No nie idź! To pułapka!; To on jest winny!" itp. Jeśli chodzi o Pecy'ego, miałam tak non-stop, a najlepsze było to, że czasem miałam rację, a czasem nie. Książka pełna niespodzianek. Naprawdę polecam!
Styl jakim była napisana ta książka, należy do moich ulubionych i tym samym Riordan mnie kupił i mam nadzieję, że nie zawiodę się na dalszych częściach.
Nie wiem co bym tu jeszcze miałabym powiedzieć. Skoro nie wiem, to nie będę wymyślała na siłę, racja?

Ocena 5/6

sobota, 5 września 2015

Harry Potter i kamień filozoficzny.

Autorka : J.K. Rowling
Cykl : Harry Potter (Tom 1)
Wydawnictwo : Media Rodzina
Liczba stron : 319
Data wydania : 10 kwietnia 2000

"Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy..."

Harr'ego Pottera znają wszyscy. Nawet ci, którzy nie "tknęli" książki nawet wzrokiem.
Kiedy słynna seria o młodym czarodzieju weszła na półki, miałam tylko 4 miesiące. Jaki wniosek? To jest totalny bestseller, skoro utrzymuje się na "powierzchni" tak długo.
Przez kolejne lata żyłam odpychając myśl, że w ogóle mogłabym zacząć to czytać, ALE każdy kiedyś łamie swoje zasady drogą wyjątku. Przykład? Zasady Hogwartu, w sprawie udziału Harr'ego w grze quidditcha.
A swoją drogą, kiedy moja przyjaciółka opowiadała mi o tych wszystkich zdarzeniach z książki, wyrwanych z kontekstu, to nie mogłam tego wszystkiego zrozumieć i poskładać w kawałki. A kiedy się czyta i nie wyrywa z tego kontekstu, to jest o wiele łatwiej, wręcz przyjemniej.
Może to zabrzmi dziwnie, ale MNÓSTWO osób próbowało mnie namówić na przeczytanie tej książki i im nie wychodziło. W końcu się do niej przekonałam. Ale nie dokonała tego osoba tylko gra!
Tak to w życiu bywa. Jest ono pełne niespodzianek.

Ocena 5/6

wtorek, 1 września 2015

Córka Medium

Autorka : Alyxandra Harvey
Wydawnictwo : Akapit Press
Liczba stron : 320
Data wydania : 2011r.

"Violet Willoughby nie wierzy w duchy. Za to duchy nie przestają jej prześladować. Po latach spędzonych na asystowaniu matce w jej karierze fałszywego medium, Violet sceptycznie podchodzi do wszelkich zjawisk paranormalnych. Ale teraz, kiedy nawiedza ją niezwykle uparty duch dziewczyny, która zginęła okrutną śmiercią, Violet nie może dłużej ignorować swoich wyjątkowych zdolności"

Książka godna polecenia. Powiem to wszystkim, którzy lubią opowieści o duchach.
Trzyma w napięciu od deski do deski. Często wkurzające jest to, że znamy rozwiązanie zagadki w 1/3 książki, miałam tak w pewnym momencie, ale później, przewijało się tyle podejrzanych postaci, że nie można było tego stwierdzić jednoznacznie. Naprawdę mnie to wciągnęło, i możliwe, że bardziej niż innych, bo uwielbiam książki tego typu. Nie wiem czy mam powiedzieć coś więcej, czy nie.
Styl pisania bardzo ciekawy, i miło się czytało. Czasem nie można było się połapać, ale zawsze jakoś dawało radę. Nie wiem co tu więcej dodać, książka mówi sama za siebie.

Ocena 5/6

Krótko zwięźle i na temat.

środa, 8 lipca 2015

Strażnicy Historii tom II - Cirrus Maximus

Autor : Damian Dibben
Cykl : Strażnicy Historii (tom 2)
Wydawnictwo : Egmont
Liczba stron : 332
Data wydania : 20 luty 2013

"Strażnicy historii ponownie są w niebezpieczeństwie. Zasoby atomium, dzięki któremu mogą podróżować w czasie, jeszcze nigdy nie były tak niskie. Jake ma przenieść się do XVIII-wiecznej Szwecji, aby odebrać nową partię tej cennej substancji. Jednak to dopiero początek… Demoniczna Agata Zeldt planuje przejąć kontrolę nad legionami rzymskimi i zawładnąć całym starożytnym światem. Aby pokrzyżować jej plany strażnicy muszą przenieść się do 27 roku naszej ery, do pełnego przepychu Rzymu czasów cesarza Tyberiusza. Jednak Jake ma jeszcze jeden cel – odnaleźć swoją ukochaną Topaz.." 

Książka, po którą sięgnęłam od razu po przeczytaniu 1 części. Nie wciągnęła mnie od samego początku. Odłożyłam ją na jakiś tydzień po okropnym rozwoju wydarzeń, z winy głównego bohatera. Ale (jak zawsze) ciekawość wzięła górę. I na całe szczęście Dibben mnie nie zawiódł. Książka...Zwykła książka...A o historii powie mi więcej niż podręcznik do historii. A jest jeszcze jeden plus. Jaki? Z książki czytanej z chęcią zapamiętam więcej, bo chcę, a nie bo MUSZĘ. Piękne prawda? Teraz z wielką chęcią sięgnę po kolejną (i ostatnią) część Strażników historii, by znów uczyć się z przyjemnością.
Po takiej recenzji chyba nie muszę mówić, że polecam, prawda?

Ocena 5/6

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Córka żywiołu

Autorka : Leigh Fallon
Cykl : Carrier
Wydawnictwo : Galeria Książki
Liczba Stron : 313
Data wydania : 9 Listopada 2011

"Megan Rosenberg przeprowadza się do Irlandii i nagle wszystko zaczyna nabierać sensu. Choć dorastała w Ameryce, w nowym miejscu czuje się jak w domu. W szkole poznaje wspaniałych przyjaciół i zakochuje się w tajemniczym, przystojnym Adamie DeRísie. Wkrótce jednak staje się jasne, że uczucie Megan i Adama jest naznaczone przez odwieczną moc, która ich przyciąga do siebie, ale może też doprowadzić do ostatecznej zagłady."

Wreszcie sięgnęłam po coś z mojej czytelniczej listy. Kiedy zobaczyłam w bibliotece drugą część obok, od razu ją wzięłam. W tym samym momencie pomyślałam sobie: "Czy ja kiedykolwiek trafię na coś co ma tylko 1 część?". I zawsze tak jest. Chyba, że chodzi o książki, o których końcu nawet nie chcę słyszeć. Niestety, ta opowieść do nich nie należy. Podobała mi się, owszem. Ale nie żeby od razu rzucić się na dalsze części.
Fabuła....trochę bardzo się zaplątałam, ale nie aż tak, żeby niczego nie zrozumieć. Powiem szczerze, że nie mam jakiegoś większego zamiaru pisać o dalszych częściach tej serii.Ale, jeśli ktoś lubi żywioły, moce, zakazaną miłość, to polecam.
Swoją drogą...bardzo mi się spodobała okładka. A Wam?

Ocena 4/6

czwartek, 25 czerwca 2015

Strażnicy Historii Tom I - Nadciąga burza

Autor : Damian Dibben
Cykl : Strażnicy Historii (tom 1)
Wydawnictwo : Literacki Egmont
Liczba stron : 328
Data wydania : 18 kwietnia 2012

"Rodzice Jake’a Djonesa zaginęli bez wieści i nie wiadomo, w jakim są miejscu na Ziemi i w jakim momencie historii. Jake poznaje ich zdumiewający sekret: oboje należą do Tajnych Służb Straży Historii, stowarzyszenia, którego członkowie podróżują przez stulecia, aby udaremniać poczynania złoczyńców manipulujących przy dziejach świata. W poszukiwaniu rodziców Jake przenosi się z Londynu XXI wieku do dziewiętnastowiecznej Francji, gdzie trafia do Punktu Zero, głównej siedziby strażników historii. Tam poznaje barwną grupę młodych agentów i wraz z nimi wyrusza do epoki renesansu, aby podjąć misję ratowania dziejów przed złowrogim Zeldtem, który zamierza zniszczyć świat, jaki znamy. Przeszłość jest w niebezpieczeństwie i tylko Jake Djones może ją ocalić!" 

Zaczęłam czytać tę książkę nad jeziorem i powiem szczerze: to nie był najlepszy pomysł, dlatego, że książka wciągnęła mnie nieco później i musiałam się mocniej skupiać. Ale sama fabuła, bohaterowie, opisy...Nie mam żadnych uwag. Prawie niczego bym nie zmieniała. Prawie. Dałabym żyć wężowi Miny...Ale cóż. Nie można mieć wszystkiego. Chętnie wracałam do lektury, kosztem większości filmów oglądanych na lekcjach. Byłam bardzo nie pocieszona, kiedy dzwonił dzwonek. Skończyłam to czytać na języku niemieckim, ale nie płakałam z powodu braku drugiego tomu, bo oczywiście miałam go ze sobą. Przeczytałam 12 stron i stwierdziłam, że dłużej nie wytrzymam. Wzięłam kartkę i zaczęłam pisać recenzję.
Polecam tą książkę wszystkim, którzy kochają przygodę, wątki miłosne, tajemnice i humor zarówno czarny, jak i biały.

Ocena 5/6