Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na 3. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na 3. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 marca 2023

Wielki ogarniacz kuchni - Pani Bukowa

 


Autorzy: Pani Bukowa 

Cykl: Wielki Ogarniacz Życia (4)

Wydawnictwo: FlowBooks 

Liczba stron: 304

Data wydania: 14 kwietnia 2021

Ocena: 3/5  

"To, co możesz zjeść jutro, zjedz dzisiaj!

Pani Bukowa zna się na jedzeniu jak mało kto. Kto nie wierzy, niech na nią spojrzy. Sama odkryła, że zrównoważona dieta polega na tym, że w jednym ręku masz ciasteczko, a w drugim czekoladę. Samego gotowania unika nawet bardziej niż joggingu, budzika i ważenia się. Zdarzają się jednak w życiu takie chwile, kiedy naprawdę musi coś ugotować. Zwłaszcza jeśli założyła się o to z sąsiadem. Skoro tyle osób to robi, to nie może być przecież aż takie trudne, prawda?".

    Zastanawiałam się co wspólnego z kuchnią może mieć fanka zamawiania jedzenia na wynos. Okazuje się, że poczucie dumy i chęć zwycięstwa mogą wiele zdziałać. Beata zakłada się z Tomkiem, że przez dwa miesiące nie zamówi nic na wynos i sama będzie gotować. Co tu się może nie udać? Wszystko. Jednak wiadomo, że nic nie boli bardziej niż podeptana duma. Podejście do kwestii kuchni z humorem i sarkazmem to coś, co może pomóc wielu zniechęconym do gotowania.

środa, 22 września 2021

Po prostu bądź


Autorka:
Magdalena Witkiewicz 

Wydawnictwo: Filia

Data wydania: 7 października 2015

Liczba stron: 336

Ocena: 3/6

"On był miłością jej życia, gdy go zabrakło jej świat runął. Została pustka i jeszcze ktoś...W pobliżu zawsze był przyjaciel. Jego przyjaciel, któremu nie wolno było czuć.


Ale możemy się umówić i zawrzeć pewien pakt.
Zaopiekował się nią na dobre i na złe. Ktoś do nich dołączył, a on nadal trwał. Pewnie nie taką miłość wymarzyłaś sobie w snach. 

Miłość przychodzi bezszelestnie, nikogo nie uprzedza. Równie cicho odchodzi niezauważona. 
Lecz może pokochasz mnie za jakiś czas".



Powiem wprost - kupiła mnie okładka. I wiem, że nie powinno się oceniać książki po okładce. Zazwyczaj mówi się tak w sytuacji, gdy mało estetyczna okładka przykrywa bogate, wartościowe wnętrze. W tym wypadku jednak było odwrotnie. Po prostu bądź jest po prostu...zwyczajne. To przewidywalna obyczajówka, romans.  Niestety nie wciągnęłam się tak jak tego oczekiwałam. Oczywiście to nie znaczy, że książka jest zła.

sobota, 5 września 2020

Kobieta w czerni

 
Autorka: Kerry Wilkinson

Cykl: Detektyw Jessica Daniel

Wydawnictwo: Dragon

Liczba stron: 366

Data wydania: 28 sierpnia 2020

Ocena: 3/6

"W centrum Manchesteru zostaje znaleziona ludzka ręka, której brakuje palca. Jedyną wskazówką, jaką dysponuje sierżant Jessica Daniel, jest nagranie z miejskiego monitoringu, na którym kobieta w długim czarnym płaszczu ostrożnie układa odciętą kończynę na ziemi. Reszty ciała nie ma. Któregoś dnia policjantka otrzymuje makabryczną przesyłkę z brakującym palcem…

W tym samym czasie ginie bez śladu żona brytyjskiego parlamentarzysty. Jessica musi prowadzić swoje śledztwo bez wsparcia przełożonych i zainteresowania mediów. Wkrótce policja znajduje kolejne odcięte dłonie…

Kim jest tajemnicza kobieta w czerni?
W jaką grę próbuje wciągnąć Jessicę?"

Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego chciałam przeczytać tę książkę. I wiecie co? Nie wiem, czy zainteresowanie odciętymi kończynami to dobry powód... Ale czego się nie robi dla rozbudzenia ciekawości, prawda?

Kobieta w czerni to trzeci tom z serii wydanej przez wydawnictwo Dragon. Nie czytałam wcześniejszych części, więc nie wiem jak, i czy, poznanie wcześniejszych pozycji miałoby wpływ na odbiór tej ostatniej. Jednak bez obaw, można spokojnie czytać tytuły osobno, bez zagłębiania się w poprzednie wątki. 

Począwszy od zalet chciałabym zwrócić uwagę na pomysł autorki, który jest dość odważny. Śledczy znajdują odcięte dłonie w miejscach, które są dobrze monitorowane. Zachowanie postaci w czarnym płaszczu jest zuchwałe - można by stwierdzić, że mamy do czynienia z klasyczną zabawą w kotka i myszkę. Jak sprawić, by policja miała wrażenie, że jest coraz bliżej, a jednocześnie nie dać się złapać i zaśmiać im się w twarz? Właśnie. Trzeba myśleć za dwóch, być dobrze poinformowanym i starannie rozważać każdy ruch z wymyślonych postaci. Autorka z pewnością spędziła sporo czasu na tak zwany research, co bardzo doceniam. Nie każdy się do tego przykłada, a w kryminałach to podstawa. W dodatku zostało to opisane w taki sposób, że jestem w stanie poczuć bezsilność i gniew policji w "martwych" momentach i wiele innych. Opisy ewokują obrazy, jeśli nie wierzycie to sprawdźcie sami.

Tak jak już mówiłam, zaciekawiła mnie zuchwała sprawa dłoni. Myślałam nad tym, czy uda się przeciągać akcję w taki sposób, by czytelnik nie zorientował się zbyt szybko, a jednocześnie utrzymywać jego zainteresowanie. Potraktowałam to troszkę jak wyzwanie i śmiało mogę powiedzieć, że wygrałam. To dość subiektywne założenie, ale nie pozostaje Wam nic innego jak mi uwierzyć, bądź nie. Intuicyjnie od razu wiedziałam kto to zrobił, od pierwszej chwili, gdy przestępca się pojawił, wiedziałam, że to jest to. Dałam szansę autorce i doczytałam do końca, by sprawdzić czy mam rację, może byłabym zaskoczona, ale cóż. Nie wiem, być może to wina mojej "kompetencji kryminalnej", naoglądałam się seriali paradokumentalnych, naczytałam kryminałów i mam za swoje, coraz trudniej mnie zaskoczyć. Jednak zachęcam Was do spróbowania, może Wy też będziecie na dobrym tropie...A może będziecie zaskoczeni? 

Inna sprawa, że akcja strasznie mi się dłużyła. Wiele pojawiających się wątków wydało mi się zbędnych, bo niczego nie wnosiły do akcji i wyglądały jak pisane na siłę. Nie chodzi mi o to, by wszystko skupiało się na śledztwie, ale te bardziej "prywatne" wątki też mogły by coś znaczyć. Zdarzały się momenty, w których miałam ochotę po prostu zostawić tą sprawę i zająć się czymś innym, ale też do końca łudziłam się, że struktura się zmieni. Dopiero po przynajmniej dwustu stronach wciągnęłam się bez reszty, sprawa miała się ku rozwiązaniu, ale uważam, że to stanowczo za późno. Nie tylko morderca bawi się z policją w kotka i myszkę, ale również autorka z czytelnikami. Chciałam to zostawić, ale jak wiemy - ciekawość wzięła górę. 

Książka nie była zła, ale do wybitnych też nie należy. Jeśli jesteście ciekawi co, jak i dlaczego się wydarzyło - zapraszam do czytania, być może Wam książka bardziej się spodoba.


Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Dragon 



wtorek, 25 sierpnia 2020

Nellie. Powrót

Autorka : Sylvie Payette

Cykl : Nellie - tom 3 

Wydawnictwo: Dragon

Liczba stron: 272

Data premiery: 26 sierpnia 2020

Ocena: 3/6

"Upragniony powrót do domu może okazać się daleki odspełnienia marzeń… Jeżeli zostawiasz za sobą tych, naktórych ci zależy.

Nellie to zwyczajna nastolatka, która podczas burzy wpadła w rozdarcie czasoprzestrzenne i trafiła do równoległej rzeczywistości. Aby przetrwać w świecie, gdzie wciąż panuje monarchia, musiała przybrać arystokratyczne nazwisko i nauczyć się dworskich manier. Intensywnie poszukując drogi powrotnej, Nellie zdążyła trafić do królewskiego więzienia, dołączyć do rewolucjonistów i… zakochać się w księciu. Przypadek sprawia, ze dziewczyna wraca do domu. Radość z odzyskania rodziny psuje jej jednak myśl o ludziach, których pozostawiła za sobą. Czy Nellie znajdzie sposób, by podróżować pomiędzy dwoma światami?I który z nich ostatecznie wybierze?"

Co mnie skłoniło do przeczytania trzeciego tomu? Ciekawość! No i piękna okładka oczywiście. Ile bym dała, żeby mieć takie piękne włosy! (Nie chodzi o to, że moje mi się nie podobają, ale wiecie). Okej, do rzeczy. Nellie wraca do domu, do swojego prawdziwego świata, ale czuje potrzebę pomocy tym, których spotkała w innym świecie. Znalazła tam przyjaciół, do których się przywiązała i...Miłość, która może ją wiele kosztować. Nie mogłam sobie odebrać przyjemności, jaką było poznanie zakończenia.

niedziela, 26 kwietnia 2020

Weź się ogarnij

Autorka : Pani Bukowa 
Wydawnictwo : Flow Books 
Liczba stron : 208
Data wydania : 7 stycznia 2019

"Jeśli kiedykolwiek miałaś wyrzuty sumienia, że nie biegasz codziennie półmaratonu, nie jesz jarmużu, nie segregujesz kolorami idealnie wyprasowanych ubrań i w ogóle jesteś czasami taka trochę nieogarnięta... to ta książka jest właśnie dla ciebie!

Dzięki niej:
  • dowiesz się, co zrobić, żeby w ogóle nic nie robić i być zadowoloną z życia,
  • nauczysz się pielęgnować swoją strefę komfortu, żeby już nigdy nie musieć z niej wychodzić,
a przy tym uwolnisz swoją kreatywność i będziesz się świetnie bawić!

Przed tobą zestaw 111 ćwiczeń (labiryntów, wykreślanek, list, rebusów, krzyżówek, szyfrów i innych zadań), dzięki którym twoje nicnierobienie zyska niemal naukową podbudowę! Bo co jak co, ale w nicnierobieniu Pani Bukowa jest ekspertem jak mało kto!"

Kocham Panią Bukową całym sercem. Za jej "złote rady", poczucie humoru, dystans do życia i umiejętność odnalezienia się w każdej sytuacji. Tym razem dzięki uprzejmości moich najukochańszych przyjaciółek do rąk własnych trafił poradnik Weź się ogarnij. W sam raz dla mnie bo, jak pewnie zdążyliście zauważyć, czasem mi nie wychodzi. 
Wszystko było fajne, zabawne, obrazki do kolorowania też się znalazły. I leniwce. Dużo leniwców. Graficznie nie ma żadnych uszczerbków, wszystko jest jasne i czytelne. Szybko się czyta, bo tak jak już wspomniałam - dużo leniwców. I obrazki z “internetów”.

czwartek, 9 kwietnia 2020

Frankly in Love

Autor : David Yoon
Seria : #GOYOUNG
Wydawnictwo : Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron : 344
Data wydania : 2 października 2019

"Frank kocha Joy. Joy kocha Franka. A przynajmniej wmawiają to swoim rodzicom...
Frank Li ma dwa imiona: amerykańskie Frank oraz koreańskie Sung-Min. Urodził się i dorastał w Kalifornii, w języku przodków zna zaledwie kilka słów. Mimo to jego rodzice oczekują, że zwiąże się z miłą Koreanką. Ale Frank spotyka się z Brit Means, dziewczyną swoich marzeń! Brit jest urocza, zabawna i inteligentna, ale… nie jest Koreanką.
Rodzice Franka wiele poświęcili, żeby mógł dorastać w kraju nieograniczonych możliwości, jednak ich tradycyjna postawa nie pozwala mu być zwyczajnym amerykańskim nastolatkiem. Zdesperowany chłopak zrobi wszystko, by rodzice nie dowiedzieli się o randkach z Brit. Zwraca się o pomoc do córki przyjaciół rodziny, Joy Song…"

Po przeczytaniu Słońce też jest gwiazdą stwierdziłam, że nie mam zamiaru tracić swojego cennego czasu na książki, które po prostu nie trzymają się przysłowiowej "kupy". Z przyjaciółką pośmiałyśmy się na zapas.Szczerze mówiąc byłam bardzo zaskoczona różnicą pomiędzy Słońcem a Ponad wszystko. Ta recenzja byłaby tak zła, że aż szkoda byłoby ją publikować.
Wspominam o tym dlatego, że David Yoon jest mężem Nicoli Yoon. I nie przeczytałabym Frank Ly in Love gdyby nie wspomniana wcześniej przyjaciółka, która z uśmieszkiem wręczyła mi książkę w prezencie. Taki żarcik przed którym nie można się powstrzymać, wiecie. Koniec końców stwierdziłam, że i tym razem mogłabym zafundować sobie troszkę zabawy.

piątek, 24 maja 2019

Upadki

Autorka : Anne Provoost
Wydawnictwo : EZOP
Liczba stron : 228
Data wydania : ok. 2006r.

"17-letni Lukas spędza wakacje na południu Francji w rodzinnym domu matki. Dramatyczne wydarzenia tego upalnego lata na zawsze odmienią jego życie. Chłopak odkryje mroczną tajemnicę swojego dziadka sięgającą czasów wojny i będzie musiał się z nią zmierzyć. Jednocześnie zwiedziony fałszywą przyjaźnią wplącze się w kłopoty i zapłaci za to bardzo wysoką cenę. Kiedy wreszcie odważy się zerwać znajomość, ofiarą zemsty stanie się jego dziewczyna, młoda Amerykanka, Caitlin."

   Zaintrygował mnie tytuł i okładka, niczym innym się nie sugerowałam. Książka nie posiadała opisu (znalazłam go dopiero w internecie), ale po przeczytaniu pierwszej strony poczułam palącą ciekawość. Nie obchodziła mnie ani skomplikowana budowa i długość zdań, ani dziwne imiona czy nazwy miejsc. Liczyło się tylko to, by rozwiązać zagadkę z przeszłości.
   Książka porusza takie tematy, o których niewiele chce się mówić. Kradzieże, Holocaust, wojna, śmierć, manipulacja, intryga, kłamstwo, ksenofobia, rasizm czy szowinizm - wszystkie te elementy znajdziemy w "Upadkach", należy być czujnym by zauważyć to wszystko, a nawet więcej. Po lekturze nie od razu wiedziałam o co w tym wszystkim chodzi i co tak naprawdę się stało. Potrzebowałam dłuższej chwili, żeby przemyśleć całą historię od początku do końca.

czwartek, 31 maja 2018

Zostaw mnie


Autorka : Gayle Forman
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Liczba stron : 432
Data wydania : 22 listopada 2016

Jest to historia kobiety, która wzięła na siebie za dużo zobowiązań. Tych pisanych i niepisanych. Mimo względnie otrzymywanej pomocy czuła się samotna w wypełnianiu rodzinnych obowiązków. Mariebeth Klein - zapracowana matka dwójki czteroletnich bliźniaków oraz żona zapracowanego pasjonata muzyki. W czasie rekonwalescencji po zawale przekonuje się, że nie jest w stanie sprostać wymaganiom jakie składają jej najbliżsi, którzy, zamiast dokładać kolejne obowiązki, powinni się o nią zatroszczyć.

"W Maribeth Klein cząstkę siebie odnajdzie każda kobieta, której zdarzyło się kiedykolwiek pomyśleć, że zamiast wracać do domu i robić obiad, wolałaby uciec na koniec świata. Cząstkę siebie odnajdzie w niej każdy, kto kiedykolwiek zapragnął wsiąść do pociągu i pojechać gdzieś, gdzie nikt nie oczekiwałby od niego nieustannego usługiwania."

Książka została wydana ponad półtora roku temu, jednak problem w niej poruszany jest bardzo "na czasie" i myślę, że będzie tak przez kolejne lata. Coraz więcej ludzi zauważa, że świat pędzi, stara się zwolnić, zadbać o siebie i znaleźć odpowiednie rozwiązanie. Główna bohaterka pod wpływem emocji decyduje się na czyn nie do pomyślenia - nikomu nic nie mówiąc pakuje się i wyjeżdża. Zostawia za sobą list pożegnalny, w którym niewiele wyjaśnia, męża, dzieci, pracę i wszystko inne. Kobieta chce wyzdrowieć, przemyśleć to wszystko co działo się w jej życiu ostatnimi czasy i postanawia odnaleźć swoją biologiczną matkę.

piątek, 30 czerwca 2017

Mroczna bohaterka - Jesienna Róża

Autorka : Abigail Gibbs
Cykl : Mroczna bohaterka (tom 2)
Wydawnictwo : Muza
Liczba stron : 464
Data wydania : 19 listopada 2014

"Dziewięć równoległych wymiarów.
Dziewięć rodzajów mrocznych istot. 
Dziewięć bohaterek, które mają ocalić świat.

Prowincjonalna szkoła średnia w hrabstwie Devon i piętnastolatka, która nie jest zwykłą uczennicą. To Jesienna Róża z władającej magią rasy Mędrców - dziedziczka tytułu książęcego. W szkole pełni funkcję strażniczki. Ma chronić uczniów przez złymi mocami i czarną magią. Gdy w miasteczku zaczynają się ataki groźnych Extermino, na pomoc Róży przybywa osobiście syn króla Mędrców. Razem będą musieli stawić im czoła. Po porwaniu Violet Lee wybuch wojny pomiędzy ludźmi a mrocznymi istotami wciąż stanowi realne zagrożenie. Czy Róża odkryje, co tak naprawdę łączy ją z Violet? - Pierwszą Mroczną Bohaterką?"


Jak sam tytuł wskazuje jest to książka o Jesiennej Róży, która jest mędrcem. W pierwszej części pojawia się na koniec i jakoś nie przypadła mi do gustu, jednakże walczyłam sama ze sobą, czy sięgnąć po drugą część, czy też nie. I ciekawość wzięła górę.
Początek był bardzo, ale to bardzo oporny, aczkolwiek po stu iluś stronach złapałam się na tym, że zaczęłam czytać to z chęcią. Jednak powiem bez bicia : fajna, ale szału nie ma.
Na okładce widnieje podpis Sky News'u " Stephanie Meyer ma poważną rywalkę. Jest nią brytyjska pisarka Abigail Gibbs"
Ja osobiście się z tym nie zgadzam. Nie mówię, że "zmierzch" jest jakąś najlepszą książką świata, ale dla mnie była bardziej czysta i zrozumiała, nie miała rozdwojenia na dwie główne bohaterki w osobnych częściach. A w "Mrocznej bohaterce" ten podział wszystko zepsuł.
Nie wiem co miałabym jeszcze napisać, bo nie będę wymyślała na siłę, ewentualnie mogę powiedzieć, że taki obrót spraw jaki był obierany w książce zaskakiwał mnie za każdym razem.
Nie mam nic więcej do dodania.

Ocena 3/5

poniedziałek, 26 czerwca 2017

19 razy Katherine

Autor: John Green
Seria : Myślnik
Wydawnictwo : Bukowy las
Liczba stron : 288
Data wydania : 4 czerwca 2014

"Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika świnia, ale za to nie towarzyszy im ani jedna Katherine. Colin rozpoczyna pracę nad Teorematem o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego ma nadzieję przepowiedzieć przyszłość każdego związku, pomścić Porzuconych tego świata i w końcu zdobyć tę jedyną. Miłość, przyjaźń oraz martwy austro-węgierski arcyksiążę składają się na prawdziwie wybuchową mieszankę w tej przezabawnej, wielowarstwowej powieści o poszukiwaniu samego siebie." 

Jesteś po rozstaniu z dziewczyną/ chłopakiem? Masz zły dzień / tydzień / miesiąc / życie? Lubisz kiedy książka cię zniechęci, a potem wciągnie mimo, że jesteś bardziej zdołowany z każdym słowem?
Książka idealna!
Będę z Wami szczera. Nie lubię książek Greena. Nie wielbię go i nie piszczę z zachwytu, kiedy usłyszę cytat, który znają wszyscy : " - Okay? - Okay. ", na półkach w księgarniach widzę jego książki, o których istnieniu nawet nie miałam pojęcia. Może całkiem świadomie. A jak trafiłam na "19 razy Katherine"?
Książkę dostałam na święta od mojej przyjaciółki. Chyba nie muszę wspominać, że jest ona wielką fanką Greena?
Odkładałam jej czytanie przez...Ponad miesiąc? Wewnętrzna blokada. Co mnie do tego "zmusiło"? Choroba i nuda. I pomyślałam sobie, że nie mogę odkładać tego w nieskończoność, więc zaczęłam czytać. Zajęło mi to 2 dni.
Nie wiem jakim cudem do tego doszło. Najwyraźniej wszystkie książki Greena (A przeczytałam z 3) mają kilka niezmiennych elementów :
1) Najpierw czytam 1 rozdział, potem jeszcze raz bo za 1 razem nic nie rozumiem, później idzie jak z płatka.
2) Pisze zbyt filozoficznie, co mnie strasznie denerwuje
3) Mimo wszystko jak zaczęłam, tak nie mogłam przerwać.
Mimo wszystko muszę jeszcze dodać, że jest napisana z wielkim humorem i może to właśnie TO jest "tym czymś" co przyciąga nawet ludzi źle nastawionych do jego książek.
Istna magia.
Ta książka to kolejny bestseler. Może dla większości świata, ale nie dla mnie. Dla mnie jest to po prostu dobra książka.
Nie wiem czy napisać  dobra, czy tylko dobra.

Ocena : 3/6

wtorek, 20 czerwca 2017

Oddychając z trudem

Autorka : Rebecca Donovan
Cykl : Oddechy (tom 2)
Wydawnictwo : Feeria
Liczba stron : 544
Data wydania : 14 stycznia 2015

"Emma przetrwała dramatyczną noc w domu swojej ciotki, ale niewiele z niej pamięta. Obudziła się w szpitalnym łóżku, w koszmarnym stanie. Odbył się proces sądowy, w którym na szczęście nie musiała uczestniczyć. Teraz Carol nie może już zrobić jej nic złego, ale wysoką ceną za to jest utrata kontaktu z Laylą i Jackiem.
Emma wróciła do szkoły i na boisko, i stara się po prostu prowadzić zwyczajne życie nastolatki, z wierną Sarą i oddanym Evanem u boku. Nie jest to jednak łatwe – wciąż budzi się zlana potem po koszmarnych snach, a na ulicach prześladują ciekawskie spojrzenia. Gdy decyduje się zamieszkać ze swoją matką, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Tak trudno oddychać, gdy trzeba radzić sobie z tak silnymi emocjami…"


 Powiem tak : Szału nie ma. Po przeczytaniu pierwszego tomu, który bardzo mnie zachwycił liczyłam na kolejne "wow!"
 Niestety tak się nie stało. Ale od początku.
 Czytało mi się to dobrze i szybko, jednak fabuła szła opornie. Myślałam, że nie będzie najgorzej, "początki zawsze trzeba przejść, a potem jakoś leci." - tak słyszałam. Tym razem początek mi się bardzo spodobał i tylko wzmógł mój apetyt.Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że po kilkunastu stronach miałam dosyć powtarzającego się schematu, który w kolejnych rozdziałach mnie wkurzał, ładnie mówiąc. Nie chcę się chwalić, ale większość sytuacji przewidziałam, nim zdążyły na dobre się rozwinąć. Jednakże muszę przyznać, że autorka ma wielki talent. Ja bym w życiu nie potrafiła umieścić w dwóch tomach tylu krzywd.
 Do tego boli mnie, że świat kreowany przez pisarkę jest przekoloryzowany. Nie wiem, może tylko mi się taki wydaje. Po prostu jest dla mnie czymś dziwnym, że tylko Emma ma tak przekichane w życiu, a jej znajomi mają wszystko. Mają cholernie bogatych rodziców i do tego nie mają się za jakichś wielkich snobów. Zgoda, przypadki się zdarzają, ale tutaj to przesada.
 Krótko mówiąc pasowało mi wszystko, tylko nie sama fabuła.
Nie wiem co jeszcze mogę dodać.

Ocena : 3/6

poniedziałek, 4 lipca 2016

Ten jeden rok

Autorka : Gayle Forman
Cykl : Ten jeden dzień (tom 2)
Wydawnictwo : Nasza księgarnia
Liczba stron : 368
Data wydania : 9 września 2015

"Willem stracił kontrolę nad swoim życiem. Boleśnie zraniony śmiercią ojca obawia się kolejnej miłości i kolejnej (być może) straty. Nie potrafi jednak zapomnieć dnia spędzonego w Paryżu z pewną niezwykłą dziewczyną. Czuje, że musi ją odnaleźć, chociaż nie zna nawet jej prawdziwego imienia. Mimo to będzie próbował. W najbliższym roku czeka go kilka ważnych decyzji. Czy zaryzykuje? Czy otrzyma dar od losu i spotka ponownie Allyson?"

Ostatnio zaczytałam się w książki Gayle Forman i zauważyłam jedną bardzo wkurzającą mnie rzecz. Jaką?
Otóż, jeśli czytam książkę, która ma kilka części to mam nadzieję, że kolejne tomy są kontynuacją losów głównej bohaterki. A jednak jeśli chodzi o dwuczęściowe książki pani Forman, to się totalnie załamuję.
Za każdym razem, kiedy biorę jej książkę do ręki, mam cichą nadzieję, że coś jest inaczej, niż było...Cóż...Nie zawsze ma się to, czego się chce.
Moim zdaniem, z "Ten jeden dzień" i "Ten jeden rok" można by zrobić jedną, naprawdę świetną książkę, a nie, że pierwsza część jest 6/6 a druga 3/6. Przynajmniej wszystko byłoby po kolei, łatwiej byłoby to wszystko zrozumieć i poukładać fakty, ale cóż.
Czytanie drugiego tomu, było dla mnie naprawdę ciężkie. Odwlekanie sytuacji w nieskończoność, miejscami masło maślane i te wszystkie opisy. Było ciężko, ale przebrnęłam. I dzięki tym wielu opisom, czułam się jakbym zwiedziła kawałek świata razem z Willemem.
Kolejnymi z niewielu plusów jakie znalazłam to szczęśliwe zakończenie na które tak bardzo czekałam przez te 360 stron, pocieszenie, że inni mogą mieć dużo gorzej, a i tak da się to jakoś ułożyć, odkrycie nowego myślenia o życiu, nowe postrzeganie szczęścia i przede wszystkim utwierdziłam się w przekonaniu, że jak się przeczytało 1 część książki Gayle Forman, to po drugi tom raczej nie warto sięgać.

Ocena 3/6

niedziela, 27 grudnia 2015

Percy Jackson - morze potworów

Autor : Rick Riordan
Cykl : Percy Jackson i bogowie olimpijscy (tom 2)
Wydawnictwo : Galeria książki 
Liczba stron : 276 
Data wydania : 29 października 2009

"W porywającym, dowcipnym i cieszącym się ogromną popularnością dalszym ciągu opowieści rozpoczętej w Złodzieju pioruna Percy wraz z przyjaciółmi musi udać się w rejs po Morzu Potworów, aby ocalić obóz. Najpierw jednak odkryje szokującą rodzinną tajemnicę, która każe mu się zastanowić, czy to, że Posejdon uznał go za syna, jest zaszczytem czy okrutnym żartem. Siódma klasa była dla Percy’ego Jacksona wyjątkowo spokojna. Żaden potwór nie przedostał się na teren jego nowojorskiej szkoły. Ale kiedy niewinna gra w zbijanego z kolegami z klasy zmienia się w śmiertelną rozgrywkę z brutalną bandą olbrzymów-ludożerców… sprawy przyjmują paskudny obrót. Niespodziewana wizyta Annabeth, przyjaciółki Percy’ego, oznacza kolejne złe wieści: magiczna granica broniąca Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę podrzuconą przez tajemniczego wroga. Jeśli lekarstwo nie znajdzie się na czas, jedyna bezpieczna przystań dla herosów przestanie istnieć."

Bez owijania w bawełnę - książka skończona dla zasady. Czytałam ją prawie 2 miesiące, co jest do mnie straszliwie niepodobne. Dlaczego nie odłożyłam jej od razu, kiedy doszłam do wniosku, że mnie to nie kręci? Bo zdałam sobie z tego sprawę zbyt późno. Miałam taki mały promyczek nadziei : "A może jeszcze mi się spodoba?", a kiedy przyznałam się sama przed sobą, że to kłamstwo, stwierdziłam, że głupio teraz to odłożyć, skoro wiem, że ktoś czeka na moją opinię, ale mniejsza.
Przeczytałam to i wszystko fajnie, świetnie, bo napisane ciekawie, zabawnie, z perspektywy sarkastycznego, porywczego nastolatka. Co to wszystko zepsuło? Po 1 : mitologia. ogólnie nic od niej nie mam, ale tym razem po prostu na to krzyczę. Po 2 : przeciąganie wszystkiego w nieskończoność i dokładanie co chwila nowych wydarzeń. Ja rozumiem, że autor chce zbudować napięcie i przytrzymać czytelnika, ale co za dużo, to nie zdrowo.
Był jeszcze jeden problem. Styl tej książki, a mianowicie czcionka. Była nie do zniesienia! Miałam wrażenie, że tych literek jest coraz więcej i że robią się coraz mniejsze. Czasem zdarzało się nawet, że czytałam kilka razy tą samą linijkę. 

Ocena 3/6