wtorek, 5 lutego 2019

Masz nową wiadomość

Autorka : Kelly Harte
Wydawnictwo : Axel Springer Polska
Liczba stron : 255
Data wydania : 2005

Bardzo przyjemna książka na rozluźnienie, leciutka i szybko się czyta. Z początku miałam pewne opory, by wrócić do czytania trywialnych romansideł lub czegoś podobnego, co niekoniecznie niesie za sobą jakiś przekaz. Jednak zbyt ciężki tydzień zmusił mnie, bym sięgnęła po coś takiego. Wyszło mi to na dobre, ponieważ mogłam zapomnieć o troskach dnia codziennego.
Autorka od pierwszych stron sygnalizuje, że ironia i humor będą na nas czekać w wielu miejscach. Wymyślna osobowość głównej bohaterki to doskonały przykład. Ironiczna, pewna siebie ryzykantka, która, w chwili gdy ją poznajemy, nie ogarnia swojego życia. Po prostu.
Już nie raz to przerabiałam, kobieta, która rozstaje się z facetem, traci pracę, wynajmuje mieszkanie, na które jej nie stać, no bo przecież nie ma pracy, ale ryzykuje, kto jej zabroni. Później, oczyma wyobraźni widziałam przystojnego mężczyznę, który zakochuje się w niej na zabój, a ona go odtrąca, ze względu na niegasnące uczucie do byłego. Ten, próbując ją zdobyć załatwia jej pracę i stara się pomóc swojej wybrance ogarnąć inne sfery rozwalonego życia.

Natomiast w tym wypadku zostałam zaskoczona. Joanna prawie samodzielnie (z małą pomocą, ale zwróćmy uwagę na to, że pomoc jest realna i wymaga wysiłku od niej samej, nie wszystko dostała za jedno spojrzenie) uporządkowała wszystko. Z jednym wyjątkiem - życiem miłosnym.
Nadal wzdycha do Dana, którego zostawiła bez słowa. Mężczyzna zachodzi w głowę, co mogło być przyczyną rozstania, ale odstawia to na dalszy plan z powodu nawału pracy nad nową książką.
Joanna znajduje jednak sposób, by odciągnąć swojego ex od komputera i ponownie pojawić się w jego życiu. Robi to, ponieważ żałuje swojego postępowania, a teraz jest już zbyt późno, by wrócić do sprawy. Kobieta wysyła mu maila, ale jako Sara - wymyślona na potrzebę sytuacji.
Co z tego wynikło? Tego niestety nie mogę Wam już zdradzić. I tak powiedziałam za dużo. Mogę jedynie zapewnić, że z każdą stroną wciągniecie i wyluzujecie się bardziej, a niecodzienne, zadziwiające sytuacje pojawiające się na każdym kroku sprawią, że nie raz się uśmiechniecie.
Tak jak już wspominałam, książka dobra, w sam raz na chwilę relaksu, jednak nie padłam z wrażenia 😉

Ocena 4/6

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka