Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com

środa, 29 sierpnia 2018

Jak ja kocham wracać! - Italia

Kochani!
Być może niektóry z Was widzieli zdjęcia na Instagramie, bądź relację z pięknej Italii. Dzisiaj troszeczkę przybliżę Wam klimat, żeby jak najdłużej pozostać w tym klimacie.

Odwiedziłam Camporę, Pompeje, Neapol, Rzym, Watykan, Chianchano Terme, Florencję, Pizę, Sienę, San Giminiano i Monte Cassino. Nie martwcie się, nie będę opisywała każdego dnia po kolei, jak w jakimś pamiętniku, ale opowiem o najlepszych miejscach, ciekawostkach i oczywiście o zdjęciach "must have"

Pompeje

Jest to miasto wielkości Watykanu, które zostało znalezione przez przypadek, najprawdopodobniej podczas jakichś remontów kanalizacyjnych. W 79 roku n.e. zostało ono zalane lawą przez pobliski wulkan Wezuwiusz. Wszystko co znajduje się w Pompejach zostało wykopane spod zaschniętej lawy, bądź odlane w powstałych otworach (odlewano głównie ludzi i zwierzęta, których ciała przez lata uległy rozkładowi). Fascynujące w tym miejscu było między innymi to, co stworzyli starożytni. Pierwsze rynsztoki, przejścia dla pieszych, czy symbolika, o której troszkę za chwilę. Mieli oni też swoje sklepy, urzędy, siłownię, saunę, a nawet teatr.

Jeśli chodzi o wspomnianą przeze mnie wcześniej symbolikę, to tutaj będzie trochę...Dziwnie? Nie zwykłam mówić, ani pisać o takich rzeczach, ale po prostu czuję, że muszę się tym z Wami podzielić. W końcu podróże kształcą, prawda? Dzięki tej ciekawostce możecie nawet "zabłysnąć" w towarzystwie.

piątek, 17 sierpnia 2018

Jestem taka piękna - FILM


  • Data premiery (w Polsce) : 29 czerwca 2018 
  • Reżyseria : Abby Kohn, Marc Silverstein
  • Gatunek : Komedia
  • Czas trwania : 1 godz. 50 min.
  • Główne role : Amy Schumer, Michelle Williams, Rory Scovel, Tom Hopper reszta >>tutaj<<


Dzisiejszy świat nas oszukuje. Wymaga perfekcji w wielu dziedzinach takich jak wiedza, umiejętności, wygląd, czy akceptację wszystkiego naokoło. Dzisiaj przychodzę do Was z "pisaną na zimno" opinią o filmie "Jestem taka piękna" z Amy Schumer.

Jest to historia młodej kobiety, która, powiedzmy wprost, czuje się gruba, tak też traktuje ją otoczenie. Blondynka czuje się nieszczęśliwa w swoim ciele, nie lubi swojej pracy w "redakcji" znajdującej się w piwnicy China Town oraz nie akceptuje dyskryminacji ze względu na wagę. Któregoś dnia postanawia zmienić swoje życie i idzie na siłownię, gdzie darzył jej się mały wypadek. Rene ma uraz głowy, po przebudzeniu wydaje jej się, że jest najpiękniejszą, najmądrzejszą, najseksowniejszą i najlepszą kobietą na świecie. Nowa pewność siebie pozwalają jej na spełnianie marzeń i zdobywanie kolejnych życiowych szczytów.

wtorek, 31 lipca 2018

Jestem rozpuszczona.

Wstałam o piętnastej. Obudziłam się już wcześniej, ale nie chciało mi się ruszać z łóżka. Wymusiła to na mnie mama, która własnie wróciła z pracy.
- Kto to widział, żeby spać do tej godziny! Co dzisiaj zrobiłaś przez cały dzień? - spytała z wyrzutem w głosie i rzuciła piorunujące spojrzenie. Milczałam i powoli zbierałam swoje zwłoki do łazienki. 
"Obiad nie jest ugotowany, pranie nie powieszone, podłoga się lepi, kurz jest wszędzie, a kilka walizek stoi jeszcze w przedpokoju..." - wyliczałam w myślach wtórując wkurzonej rodzicielce. 
Kiedy z prysznica poleciała woda, słyszałam tylko jej szum i od razu zrobiłam się spokojniejsza. Wybrałam swój ulubiony pomarańczowy płyn do kąpieli, miodowy szampon i siedziałam w łazience jakoś pół godziny. Chciałam jak najdłużej unikać konfrontacji z domowym syfem, a póki siedzę w wannie jestem bezpieczna. 
Niestety kiedyś trzeba stawić czoło ciężarom życia. 
- W czymś ci pomóc mamo? - spytałam nieśmiało wtykając głowę do salonu. 
- Miałaś cały dzień, żeby mi pomóc, a w tym domu to nikomu nic się robić nie chce, ani nie sprzątną, ani nie ugotują, a o sobie myślą tylko! Rozpuszczone to dziecko! Gdzie ja zrobiłam błąd? - zrzędziła pod nosem i latała po pokoju ze ścierką w ręku. 
Przez resztę dnia było nieprzyjemnie. Kurz dalej się lepił, urosła sterta naczyń w zlewie, tak samo z praniem w koszu. Położyłam się dosyć wcześnie, obiecałam sobie, że nigdy więcej nie będę rozpuszczonym dzieckiem. 
Rano, kiedy mama poszła do pracy, wstałam i zrobiłam sobie spacer po mieszkaniu. Małe rozeznanie, ile czasu będzie mi potrzebne do ogarnięcia tego wszystkiego, no i wróciłam do łóżka. Budzik zadzwonił o dwunastej. Szybko związuję włosy i zabieram się do pracy. Łóżko pościelone, naczynia umyte, suche ubrania złożone, a następne w pralce, ziemniaki obrane, mięsko pokrojone, ogórki na mizerię leżą i czekają. Kurze powycierane, podłogi odkurzone i umyte, kwiatki podlane, wszystko poukładane na swoim miejscu. Obiad jest gotowy dokładnie o piętnastej. 
- O, co tak ładnie pachnie? - zapytała szczęśliwa rodzicielka zaglądając do kuchni. 
- Kotleciki, z ziemniakami i koperkiem. I mizeria. 
- Pysznie! - mówi, zabiera swój talerz i siada przy stole. Ja zajmuję miejsce na przeciwko i uważnie się jej przyglądam. 
Patrzy w kierunku suszarki z praniem. Potem na czyste lustro. Później na wypolerowaną podłogę. Nawet na odkurzoną komodę spojrzała! 
- I co, mamuś? Widać, że posprzątałam? - zagaduję zmęczonym, ale szczęśliwym głosem. 
- Mhm - mruczy - A dlaczego wyprałaś białe, a nie czarne? I zapomniałaś odkurzyć tam w rogu. A na lustrze są smugi - wskazuje palcem. Co jak co, ale ja żadnych smug nie widzę. 
- Aha, postaram się następnym razem - wzdycham obojętnie i wbijam widelec w kotleta. 
- Co jest, córciu? - pyta słodziutkim tonem i patrzy na mnie zmartwiona. 
- Nic, rozpuszczam się - informuję i patrzę na rozgrzany do trzydziestu stopni termometr.

***

Jeśli masz wakacje, to ten temat nie powinien być Ci obcy. Prawda jest taka, że powinniśmy pomagać swoim rodzicom, ponieważ oni pracują i też męczą się przez pół dnia. Dzieci powinny szanować swoich rodziców, ich pracę i wszystko co dla nas robią, ALE! Drodzy Rodzice, jeśli oczekujecie pomocy i szacunku od swoich pociech, to sami im go okazujcie! Zauważajcie, że też coś robią, pochwalcie i doceńcie, bo liczy się gest.