Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com

wtorek, 22 listopada 2022

Jeśli naprawdę mnie kochasz...


 Autor: Aaron Darski

Wydawnictwo: Poligraf

Liczba stron: 386

Data wydania: 8 grudnia 2021

Ocena: 4/6

"„Jeśli naprawdę mnie kochasz…” jest bez wątpienia historią bardzo osobistą, chwilami opisem intymnych przeżyć autora. Jako taki tekst zasługuje na podziw – nie każdy jest aż tak odważny, aby obnażyć się i wystawić na ocenę przez kompletnie obce osoby, jakimi będą potencjalni czytelnicy. Jednakże powstawaniu omawianej historii od początku towarzyszy myśl, że w rzeczywistości została ona napisana dla jednej czytelniczki – żony autora. Jakie intencje przyświecały twórcy w przenoszeniu historii związku na papier – niech pozostanie jego tajemnicą. Być może utwór powstał ku przestrodze, a być może była to chęć potwierdzenia potęgi uczucia, próba usprawiedliwienia się czy po prostu potrzeba nadania emocjom i myślom trwalszego charakteru. Po przeczytaniu tej z gruntu terapeutycznej powieści czytelnik inaczej spojrzy na życie oraz z pewnością przewartościuje znaczenie miłości".


    Zawsze sięgając po czyjąś autobiografię zastanawiam się nad tym, co ta osoba zrobiła, co osiągnęła, że "zasłużyła" na opisanie swojego życia w książce. Nie zawsze są to spektakularne historie, ale prawie zawsze chwytają za serce, poruszają pewną strunę i niekiedy pomagają w refleksji nad własnym życiem. Byłam bardzo ciekawa tej książki od pierwszego wejrzenia - najpierw zachwyciłam się okładką w ulubionym kolorze i metaforą którą koniecznie chciałam poznać. Po przeczytaniu opisu wiedziałam, że ta historia coś w sobie ma. Postanowiłam dać jej szansę, ale czy było warto?

środa, 26 października 2022

Kto czyta, ten żyje podwójnie. A ten kto pisze..? - felieton

    
    Siedzisz na kanapie pod kocem, z herbatą owocową w dłoni i zastanawiasz się nad swoim życiem. Co robić dalej? Skończyłaś kolejne studia, ale praca którą wykonujesz już nie przynosi ci satysfakcji. Mogłabyś wszystko rzucić i siedzieć w domu, a mąż troszczyłby się za was dwoje i dzieci. Już nie raz wykazywał taką inicjatywę, ale twoja duma na to nie pozwala.

Pinterest: Peaching
    

Czyli tak: siedzenie w domu odpada, bo tak. Na kolejne studia nie pójdziesz, nie masz już siły na zdobywanie wiedzy w ten sposób. Może wizyta u lekarza? Skoro ostatnio jakoś ci gorzej, to może jesteś chora?

wtorek, 18 października 2022

O pisaniu, filmie i łapaniu flow - spotkanie z Magdaleną Witkiewicz w Tczewie 8/10/22

Jest to już drugie spotkanie autorskie z Magdaleną Witkiewicz w jakim brałam udział. O pierwszym możecie przeczytać tutaj: Zawsze szczęśliwe zakończenie, czyli spotkanie z Magdaleną Witkiewicz

    Pisarka od szczęśliwych zakończeń w czasie pandemii zyskała nowy przydomek - kociara. Bogatsza o trzy koty ma trzy razy więcej wsparcia przy pisaniu. Dodatkowo została także wydawcą! Wiele się działo, więc byłam bardzo ciekawa tego spotkania. 

    Zaczęło się ono od wspomnianych kotów, które są częścią rodziny i pisarskich rytuałów. A na rytuał składają się: różowy dresik, obłożenie kotami, cola zero, cisza i...Ogólny nieogar. Jednak co jest najciekawsze w pisaniu książki? Dla Magdaleny Witkiewicz to sam proces twórczy, to nagłe olśnienie "z tego będzie książka!", szukanie miejsc, w których bohater może się znaleźć. 

    "Wymyślanie jest wspaniałym procesem, ale nadchodzi ten moment, w którym trzeba stukać w klawiaturę. Widzę początek i już chcę mieć efekt końcowy, ale trzeba przejść przez to pisanie".

    A kiedy już do tego dochodzi to Pani Magda nie myśli o niczym innym. Mamy już "Listy pisane szeptem", niedługo premiera "Telefonu od Mikołaja", a w planach kolejna książka, bo życie pisarza to tak naprawdę niekończąca się opowieść. Pora na zderzenie miejskości z wiejską sielanką i Kołem Gospodyń Wiejskich. Kolejnym wielkim krokiem jest film, na który czekają wszyscy miłośnicy "Uwierz w Mikołaja". Data premiery nie jest jeszcze znana i nie do końca wiadomo, gdzie film się pojawi (niestety na wielki ekran nie ma szans). Najważniejsze jest jednak to, że film już jest i czeka na odpowiedni moment, najlepiej taki około świąteczny. Rola Pani Magdy na planie, jak sama to określiła, to wiecznie zachwycający obserwator". Podejrzewam, że fani będą równie zachwyceni.

    Pani Magdalena przyznała też, że jest Gosią-samosią i chce mieć wpływ na to, co dzieje się z książką. Nie lubi stwierdzenia, że "się nie da" i okazuje się, że niektóre rzeczy z "niedasiów" da się zrobić, jeśli się chce. Druga strona bycia wydawcą jest taka, że trzeba robić także to, czego się nie lubi, albo za czym się nie przepada. Na szczęście wszystko idzie w dobrym kierunku, bo jest ten flow - najważniejszy element współpracy z nowym wydawnictwem, razem z zasadą "nie wydajemy książek, które człowieka zdołują". Na 2023 rok zaplanowano premierę 20 powieści! Nie mogę się doczekać!