piątek, 5 maja 2017

Tam gdzie spadają anioły

Autorka : Dorota Terakowska
Wydawnictwo : Wydawnictwo literackie 
Liczba stron : 300 
Data wydania : 23 stycznia 1998r.

"Fabuła rozwija się w dwóch przenikających się poziomach: pierwszy ziemski, gdzie rozgrywa się historia dziewczynki, która utraciła swego Anioła Stróża i stara się go odzyskać. Drugi kosmiczny, gdzie Anioł Stróż walczy ze swym ciemnym bratem bliźniakiem i pozbawiony mocy spada na ziemię. Powieść zarówno dla młodzieży jak dorosłych, jest próbą przedstawienia złożonych relacji pomiędzy dobrem a złem, między porządkiem ziemskim a boskim, wiarą i wiedzą, między człowieczeństwem a boskością.Po stracie Anioła małą Ewę zaczynają spotykać nieszczęścia. Rodzina dziewczynki nie przywiązuje do tego wielkiej wagi. Pewnego popołudnia niedaleko zamieszkania Ewki schronienie znajduje Bezdomny. Jaką rolę odegra w życiu dziewczyny Bezdomny? Co on ma wspólnego z Aniołem? Jak zakończy się historia Ewy?"


Kiedy czytałam książki Doroty Terakowskiej, żadnej nie rozumiałam i musiałam próbować mnóstwo razy. Zdarzało się czytać jedną stronę po kilkanaście razy. Jednak nie poddawałam się i sięgnęłam po kolejną książkę autorki i ku mojemu zaskoczeniu dobrze trafiłam. Lektura ta wydaje się strasznie prosta i łatwa w zrozumieniu, że to niby tylko literki w różnej kolejności. Jednak autorka sprytnie zmusza nas do refleksji na temat, który w dzisiejszej cywilizacji jest raczej unikany.

Opisana historia jest z pozoru prosta, okazuje się jednak, że istnieje drugie dno. Jakie? 
Dotyczy ono wiary i tego jak do niej podchodzimy. W tekście znajdziemy wiele przykładów na to, że wiara ma duży wpływ na losy człowieka.
Każda książka czegoś uczy, niekiedy sprawia, że człowiek podświadomie w sobie coś zmienia pod wpływem lektury i pamiętajcie - nigdy nie jest za późno! 
 Polecam tą książkę i dzieciom i dorosłym, wierzącym i ateistom, bo nigdy nie wiadomo jaka będzie reakcja. 
Może dziecko zrozumie, po co jest pacierz, którego zmawianie jest wprowadzone w nawyk przez rodziców ? Albo taki ateista zacznie wierzyć ? Kto wie...

Ocena : 6/6

6 komentarzy :

  1. Nie przepadam za twórczością Pani Doroty i pewnie nie przeczytam tej książki.Udało mi się dotychczas przeczytać "Córkę czarownic" i tak bardzo mi się to nie podobało.. :/
    Pozdrawiam :)
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam "Córki czarownic", ale może się kiedyś za nią wezmę i wyrobię sobie zdanie. Wielu czytelników jest podzielonych, jeśli chodzi o książki Pani Doroty. Myślę, że to zależy od tego z jakim tytułem ma się do czynienia jako pierwszym, ale możliwe że się mylę :P
      Pozdrawiam również ;)

      Usuń
  2. Czytałam to ostatnio jako dodatkową lekturę szkolną, jakoś nie przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to pokazuje, że dodatkowe lektury wcale nie są takie złe ;)

      Usuń
  3. W takim razie muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że chociaż kogoś udało mi się przekonać :D

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka