środa, 10 maja 2017

Pierwsze koty

Autorka : Ewa Nowak
Seria : Miętowa 
Wydawnictwo : Egmont
Liczba stron : 288
Data wydania : 23 września 2015

" To nie jest zwyczajny rok dla Ady. Szesnastolatka, która chodzi do trzeciej klasy gimnazjum, jest bardzo uzdolniona plastycznie, ale nie do końca wie jakie liceum wybrać. Dziewczyna nie ma też wsparcia w swoim chłopaku, Konradzie, który nagle, po wakacjach, zaczął jej się wydawać nieczułym i wiecznie niezadowolonym smarkaczem. To odczucie potęguje jeszcze bardziej fakt, że Ada zaczęła pracować. Opiekuje się małą dziewczynką, której ojciec, wydaje się Adzie ideałem mężczyzny. Nie domiar złego w kręgu znajomych pojawia się tajemniczy Tygrys, który też nie jest dziewczynie obojętny.
Przed Adą trudne zadanie – jak poradzić sobie z własnymi uczuciami, jakie decyzje podjąć, żeby nikogo nie zranić, a także co zrobić, żeby zrealizować marzenia o malarstwie?"

Książka, o jakiej nie miałam pojęcia i sama bym pewnie po nią nie sięgnęła. Ale na szczęście ma się znajomych, którzy zadbają o to, żebyś wzbogaciła swoje potrzeby intelektualne. 

Książka dla współczesnych ludzi. O dziewczynach, które mają wrażenie, że nie znaczą nic dla swojego ojca. Kiedy dziecko nie ma poczucia, że jest potrzebne, zrobi praktycznie wszystko, by doznać podobnego uczucia. Dlaczego podobnego? Bo nikt nie jest w stanie zastąpić nam rodziców, i też nikt nie da nam tego uczucia, tej rodzicielskiej  miłości. I nie chodzi o to. że z jednym rodzicem nie damy sobie rady w życiu, ale zawsze czegoś będzie nam brakowało. 
A wracając do robienia wszystkiego, żeby się dopasować się do otoczenia...Wkurzałam się całą książkę na Adę, że nie zerwie ze swoim chłopakiem, W końcu, jak większość chłopaków w tym wieku, nie myśli o tym, co myślą, lub czują ich dziewczyny, przyjaciółki czy koleżanki. Ich zdanie jest najważniejsze i tylko oni mają prawo decydować o czymkolwiek. A, że dziewczyna chce  się "podpasować" to nie zerwie z durnym chłopakiem, bo uważa, że to normalne. A potem taki czytelnik wyzywa ją i przeklina, bo odwleka to w nieskończoność. 
Było o ojcu, było o chłopaku, teraz jeszcze poddamy krytyce matkę i siostrę.
Obie teoretycznie są bez zarzutów. ale jak przyjdzie co do czego, to obie mają swoją winę w stanie psychicznym Ady. Jedną z ważniejszych rzeczy jakie powinna zrobić matka na pierwszym miejscu, to rozwód z tym skąpym tyranem. A Blanka (siostra Ady) powinna postawić się w sytuacji swojej siostry. Zbyt psychologicznie próbowała wszystko tłumaczyć. I dziecko zostaje samo, na wpół zrozumiane. 
Nie piszę tego po to, by podać co złego było w tej książce. Piszę to po to, by rodzice sięgnęli po tę książkę i zrozumieli ból swoich dzieci, oraz ich potrzebę przynależności do ludzi. 

Ocena 5/6 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka