Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com

poniedziałek, 12 października 2020

Korona na wakacjach - Turcja 2020

Epidemia epidemią, ale wyjazdu nie mogło zabraknąć - z zachowaniem wszelkich środków ostrożności oczywiście. 
Pierwszy tydzień sierpnia był bardzo intensywny i wykorzystany został co do minuty. Odwiedziliśmy Biskupin, Gniezno, Kruszwicę i Poznań. Kiedy wróciliśmy - wymieniliśmy walizki i pojechaliśmy na biwak nad morze. Nie było czasu na nudę, ale bardzo odpoczęłam psychicznie skupiając się na "tu i teraz", a nie na tym co mnie czeka kiedy wrócę.


Jednak najbardziej odważnym działaniem był...Lot do Turcji. Tak, tak, już tam byłam, wiem. ALE - byłam tam zimą, teraz to zupełnie coś innego! Przed Wami pięć faktów, na które zwróciłam uwagę.


1. Temperatura 

Cieszę się, że znalazłam się tam już "po sezonie" - nie wiem jak wytrzymałabym w czterdziestu stopniach, skoro chwilami miałam dość trzydziestu dwóch. Idealnie było w warunkach łagodzących, ale to za chwilę. 

Na zewnątrz 33 stopnie w cieniu (w nocy 29). Temperatura wody w basenie - 32 stopnie. Temperatura wody w morzu - 35 stopni. Skąd wiem? Mieliśmy termometr. Jednak, co najważniejsze, woda w basenie i morzu była idealna i czuło się ochłodzenie. 

środa, 30 września 2020

Czas na studia!

Tak jak obiecałam jakiś czas temu na instagramie - dziś podzielę się z Wami pomocami, które pomogły mi na początku studiów, nauczaniu zdalnym i w nauce w ogóle.

Blog Blue Kangaroo 

Na blog Ani Kanii trafiłam jeszcze przed studiami, całe szczęście! I Wam też polecam. Znajdziecie tam wiele przydatnych tekstów dotyczących między innymi uczenia się, organizacji czasu, czy rozwoju. Jednak to nie wszystko! Możecie zainwestować w kurs efektywnej nauki - wiele osób z niego skorzystało. I nie, to nie jest reklama - po prostu wiem, że polecam kogoś inspirującego, kto może Wam pomóc.

A, i zapisując się do newslettera możecie otrzymać e-book "Elementarz studenta" 👀



Kalendarze, plannery, notesy...

Kartki, karteczki, karteluszki. Pastelowe, neonowe, białe, żółte, duże, małe i tak dalej. Można to uznać za szaleństwo, ale zapisywanie wszystkich "co, jak, kiedy, gdzie" jest zbawienne. Tylko warto mieć wszystko w jednym/dwóch miejscach, a nie wszędzie.

Przy okazji polecam zajrzeć do posta Aplikacje pomocne w szkole - znajdziecie tam aplikacje, dzięki którym ja zaczynałam ogarniać co się dzieje w szkolnej rzeczywistości.

Check lista 

Przydatna okazuje się lista "do zrobienia dziś". Na niej wypisuję od 5 do 10 zadań z jakimi mam się zmierzyć danego dnia. W ten sposób wiem co mam zrobić i nie tracę czasu na zastanawianie się nad tym. W ten sposób mam pewność, że zrobię coś i nie będzie to zmarnowany dzień, a ponadto nie wezmę na siebie za dużo i nie będę miała wyrzutów sumienia odnośnie swojej produktywności.

sobota, 26 września 2020

Cymanowski młyn

 Autorzy: Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 420

Data wydania: 13 luty 2019

Moja ocena: 6/6


"Małżeństwo Moniki i Macieja przechodzi głęboki kryzys. Oboje łudzą się, że tajemniczy prezent: urlop w leśnym pensjonacie, z dala od ludzi i cywilizacji, może jeszcze wszystko uratować. Początkowo ulegają romantycznym chwilom, jednak nagły wyjazd Macieja budzi demony przeszłości. Łukasz, przystojny syn właściciela, do złudzenia przypomina Monice jej byłego narzeczonego. Czy to tylko przypadkowe podobieństwo?

Wyjazd, który miał ratować związek, okazuje się początkiem trudnych do wyjaśnienia i niepokojących zdarzeń. Nic nie jest oczywiste, bohaterowie głęboko skrywają tajemnice, a na światło dzienne wypływają przerażające wspomnienia o krwawych zbrodniach sprzed lat.
Kim tak naprawdę jest Łukasz? Czy małżeństwo Moniki i Maćka przetrwa próbę sił? I jaką rolę pełni dziewczynka ze starej wyblakłej fotografii?"

Cymanowski młyn miałam w planach od premiery, tak jak wiele innych książek, jednak nie przejęłam się tym zbytnio. Zazwyczaj jeśli jakaś "wyczekana" książka wpada w moje ręce uznaję, że to przeznaczenie, więc na każdą przyjdzie moment (albo i nie, ale po co czytać książki, które nic nam nie dają?). W każdym razie - największą motywacją do przeczytania Cymanowskiego młyna stała się dla mnie coraz bliższa premiera Cymanowskiego chłodu. Z radością przyznaję, że zdążyłam i chętnie zdobędę również i drugą część.