Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronawirus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronawirus. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 października 2020

Korona na wakacjach - Turcja 2020

Epidemia epidemią, ale wyjazdu nie mogło zabraknąć - z zachowaniem wszelkich środków ostrożności oczywiście. 
Pierwszy tydzień sierpnia był bardzo intensywny i wykorzystany został co do minuty. Odwiedziliśmy Biskupin, Gniezno, Kruszwicę i Poznań. Kiedy wróciliśmy - wymieniliśmy walizki i pojechaliśmy na biwak nad morze. Nie było czasu na nudę, ale bardzo odpoczęłam psychicznie skupiając się na "tu i teraz", a nie na tym co mnie czeka kiedy wrócę.


Jednak najbardziej odważnym działaniem był...Lot do Turcji. Tak, tak, już tam byłam, wiem. ALE - byłam tam zimą, teraz to zupełnie coś innego! Przed Wami pięć faktów, na które zwróciłam uwagę.


1. Temperatura 

Cieszę się, że znalazłam się tam już "po sezonie" - nie wiem jak wytrzymałabym w czterdziestu stopniach, skoro chwilami miałam dość trzydziestu dwóch. Idealnie było w warunkach łagodzących, ale to za chwilę. 

Na zewnątrz 33 stopnie w cieniu (w nocy 29). Temperatura wody w basenie - 32 stopnie. Temperatura wody w morzu - 35 stopni. Skąd wiem? Mieliśmy termometr. Jednak, co najważniejsze, woda w basenie i morzu była idealna i czuło się ochłodzenie. 

piątek, 19 czerwca 2020

Sto dni kwarantanny?

Dzisiaj jest ten dzień. Czekałam na niego. Po co? Nie wiem. Po prostu chciałam czekać na coś, co jest realne. 
Mówiono, że wrócimy po dwóch tygodniach. Po świętach. W czerwcu. 

Jednak tak się nie stało. Mimo zniesienia pewnych obostrzeń niektóre miejsca nie działają w pełni i częściowo funkcjonują zdalnie.
Za datę rozpoczęcia kwarantanny przyjęłam środę, 11 marca - dzień wcześniej ostatni raz pojawiłam się na uczelni, ale wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam - a za jej koniec uznam moment...Kiedy będzie można tam wrócić? Nie wiem. Może jakoś w wakacje? A może powinnam już?


Pisząc posty, teksty, grając, potrafiłam spędzić przed komputerem wiele godzin. Jednak studiując online było ciężko. Doba się skurczyła, zadania wydawały się ciągnąć w nieskończoność. Oczy piekły, plecy bolały, a mózg parował od nadmiaru bodźców i braku odpoczynku. Stresowałam się. Nowa sytuacja, w której nie umiałam się odnaleźć. Nowe zadania, z którymi nie byłam w stanie sobie poradzić. Zbyt wiele na raz, bym mogła temu sprostać - tak mi się wydawało, ale mówi się trudno i idzie dalej.