Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com

wtorek, 25 sierpnia 2020

Nellie. Powrót

Autorka : Sylvie Payette

Cykl : Nellie - tom 3 

Wydawnictwo: Dragon

Liczba stron: 272

Data premiery: 26 sierpnia 2020

Ocena: 3/6

"Upragniony powrót do domu może okazać się daleki odspełnienia marzeń… Jeżeli zostawiasz za sobą tych, naktórych ci zależy.

Nellie to zwyczajna nastolatka, która podczas burzy wpadła w rozdarcie czasoprzestrzenne i trafiła do równoległej rzeczywistości. Aby przetrwać w świecie, gdzie wciąż panuje monarchia, musiała przybrać arystokratyczne nazwisko i nauczyć się dworskich manier. Intensywnie poszukując drogi powrotnej, Nellie zdążyła trafić do królewskiego więzienia, dołączyć do rewolucjonistów i… zakochać się w księciu. Przypadek sprawia, ze dziewczyna wraca do domu. Radość z odzyskania rodziny psuje jej jednak myśl o ludziach, których pozostawiła za sobą. Czy Nellie znajdzie sposób, by podróżować pomiędzy dwoma światami?I który z nich ostatecznie wybierze?"

Co mnie skłoniło do przeczytania trzeciego tomu? Ciekawość! No i piękna okładka oczywiście. Ile bym dała, żeby mieć takie piękne włosy! (Nie chodzi o to, że moje mi się nie podobają, ale wiecie). Okej, do rzeczy. Nellie wraca do domu, do swojego prawdziwego świata, ale czuje potrzebę pomocy tym, których spotkała w innym świecie. Znalazła tam przyjaciół, do których się przywiązała i...Miłość, która może ją wiele kosztować. Nie mogłam sobie odebrać przyjemności, jaką było poznanie zakończenia.

niedziela, 2 sierpnia 2020

Mów własnym głosem. 50 lekcji jak głosić swoją prawdę

Autorka: Regina Brett
Cykl: 50 lekcji
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 374
Data wydania: 17 października 2018
Ocena: 5/6


"Odkryj swoją prawdę, wytrwale za nią podążaj i nie wahaj się nią dzielić – oto przesłanie nowej książki Reginy Brett. Mów własnym głosem to 50 porywających lekcji o tym, jaką siłę mają słowa – nie milczenie; o tym, że nawet jeśli trudno zmierzyć się z prawdą, to tylko w ten sposób staniemy się wolni. Jak ćwiczyć się w odwadze? Jak stawiać czoła codzienności wbrew naszym obawom i lękom? I wreszcie – jak przekazywać swoją historię, by była inspiracją i nadzieją?

Przeczytaj."


Książki Pani Reginy uwielbiam nie od dziś. Wiele razy pomogły mi zrozumieć sytuacje dziejące się wokół. Podnosiły mnie na duchu, za każdym razem czułam się jak bym dostawała rady od kogoś bliskiego. Już na samym wstępie poczułam się wyjątkowa jako czytelniczka, kobieta i Polka, chociaż nie zawsze jestem z tego zadowolona. 

Polska to wspaniała nauczycielka. Nasz zraniony świat może się od tego kraju wiele nauczyć o potędze milczenia i potędze solidarności. Na tej uświęconej ziemi rozegrały się wydarzenia ukazujące najpiękniejsze i najokrutniejsze oblicze ludzkości. 

Ogromną zaletą są podejmowane przez autorkę tematy, o których wiele boi się mówić. Jak podpowiada sam tytuł mamy znaleźć w sobie siłę by mówić o wszystkim - nie tylko o szczęśliwych momentach, ale też o tym co Nas boli i na co się nie zgadzamy. Przez felietony wbrew pozorom przemawia niezwykły spokój. Wszystko wydaje proste i możliwe do zrealizowania, chyba właśnie po to powstała ta książka, żebyśmy mieli odwagę zdobywać świat siłą słów.

środa, 22 lipca 2020

Ósmy cud świata

Autorka: Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo: FILIA
Liczba stron: 340
Data wydania: 13 września 2017
Ocena: 5/6

"Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.
Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart.
Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie.A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji."



Ta książka leżała na półce mniej więcej od listopada. I czekała. Kupiłam ją w ciemno, jeśli chodzi o książki Magdaleny Witkiewicz - mam słabość i to nie bez powodu, o czym niejednokrotnie mieliście okazję się przekonać. Teraz myślę, że dobrze się stało - przeczytałam tę historię w odpowiednim czasie.

Nie wiem dlaczego, ale tę książkę odebrałam jakoś inaczej, Nie czułam napięcia, szoku, niepokoju czy nadzwyczajnej radości podczas czytania, nie ważne czy sprawy toczyły się po "mojej" myśli czy nie. Jednak to nie sprawiło, że czułam się zaniedbana jako czytelnik. Odczuwałam wszystkie te emocje, ale były one wyciszone, zupełnie się ich spodziewałam i wydaje mi się, że w tym tkwi całe piękno. Czyta się książkę, której zakończenie się zna - to jak opowieść dawno niewidzianej przyjaciółki spotkanej przypadkiem w kawiarni. Poznajemy jej historię kawałek po kawałku, widząc jak na nowo przeżywa opisywane zdarzenia. Jesteśmy tylko obserwatorami, którym dane jest rozkoszować się słuchaniem.