Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com

środa, 18 stycznia 2017

Książkoholik

Witam wszystkich!
Dzisiaj naszło mnie, by napisać post o książkoholikach.
Od razu mówię, że nie wszyscy książkoholicy są tacy sami. KAŻDY jest inny i reaguje inaczej.

10 RZECZY, KTÓRYCH LEPIEJ NIE MÓWIĆ KSIĄŻKOHOLIKOWI : 

1. Po co tyle czytasz? 

Czyta tyle, bo może, chce i to lubi. Dla takiej osoby, książka jest ważna. To przyjaciel - książkoholik zabierze ze sobą książkę dosłownie wszędzie, nawet jeśli nie znajdzie nawet sekundy by poczytać. Wystarczy ta mała świadomość, że ma ją ze sobą. Po za tym, czytamy, by się rozwijać, zrelaksować, zabijać czas ect. A jak już się wciągnie w czytanie, to nie ma ucieczki. Chcesz czytać więcej i więcej i więcej...A tak mało czasu...

2. Po co Ci tyle książek?
Po to, żeby mieć i być szczęśliwym człowiekiem. Aż serc rośnie na widok regału pełnego książek. Potem będzie drugi i trzeci, aż wszystkie cztery ściany będą zajęte półkami od podłogi do sufitu. Ot, taka mała biblioteczka.


3. Masz za dużo książek.

Kłamiesz. Książek nigdy nie jest za dużo. NIGDY. Jak to mówią : "Nie mam za dużo książek. Mam za mało półek." Cała filozofia w dwóch zdaniach.

4. Nie możesz ich komuś oddać?

Nie, nie mogę. To są moje prezenty, moi przyjaciele, towarzysze życia, pocieszyciele, MOJE DZIECI! I ja miałabym je oddać? Oddać dziecko komuś zupełnie obcemu? Przecież on może jest fleją i nie dba o książki, albo nawet jej nie przeczyta, a w najgorszym wypadku stwierdzi, że ta książka jest okropna i ją wyrzuci! Nie mogę na to pozwolić! 

5. To strata pieniędzy. 

Krótko, zwięźle i na temat : jeżeli wydajesz pieniądze na coś, co daje Ci radość, rozrywkę, szczęście i w ogóle jest czymś, bez czego nie możesz żyć, to nie nazywasz tego stratą pieniędzy. 

6. Co chcesz na urodziny? 
Przecież to oczywiste, że książkę! Prawidłowe pytanie brzmi:"Jaką książkę chcesz na urodziny?". Ewentualnie możesz się pokusić o kartę podarunkową do księgarni, lub nadzieję, że coś co kupisz przypadnie do gustu jubilatowi. 

7. Nie lubię tego bohatera. Dobrze, że umarł. 

Za to zdanie możesz nawet zginąć. Nic dodać, nic ująć.

8. Oglądałem film. 

Kiedy książkoholik słyszy coś takiego, i to w dodatku o jego ulubionej serii, to aż flaki się przewracają. A w głowie pojawia się myśl : "TY NAZYWASZ SIEBIE FANEM?! JAK TY TAK MOŻESZ, SEZONOWCU?!"

9. Nie czytam. 

A tak serio, to czytanie wzbogaca twój umysł i fakt, że czytasz dodaje Ci na starcie dodatkowe punkty. Po za tym łatwiej znaleźć temat, pretekst do zagadania czy coś. Dla ludzi, którzy bardzo kochają książki nie zwrócą na Ciebie większej uwagi (zazwyczaj). W ich świecie po prostu nie istniejesz.

10. Z czego się tak cieszysz? To tylko książka.

Pewnie to znacie : 
- Czytasz? 
- Tak. 
- To przestań. 
- Oddychasz? 
- Tak. 
- To przestań. 

Tak więc : Oddychasz tylko powietrzem. 

10 RZECZY KTÓRE ROBI KSIĄŻKOHOLIK : 

1. Kupuje książki,
2. Czyta książki, 
3. Szuka książek, 
4. Rozmawia o książkach 
5. Wącha nowe książki, 
6. Robi zdjęcia książek, 
7. Mówi do nich, 
8. Głaszcze je i przytula, 
9. Układa, przekłada, odkłada na pólkach (Robi to z wielką przyjemnością),
10. Z bólem pożycza książki (albo też tego nie robi) 

5 RZECZY KTÓRE BOLĄ KSIĄŻKOHOLIKA : 

1. Kiedy wydana zostaje kolejna super cudna książka twojej ulubionej autorki a ty nie masz pieniędzy. 

2. Kiedy kończy się twoja ukochana seria i nie wiesz co zrobić ze swoim życiem. 

3. Kiedy ginie twój fikcyjny towarzysz życia. 

4. Kiedy coś stanie się z twoją książką. 

5. Kiedy opowieść kończy się inaczej, niż byście chcieli. 

I to chyba tyle. Mam nadzieję, że nikt nie czuje się urażony i że niektóre rzeczy uratują wam tyłek kiedy będziecie rozmawiać z wyżej opisaną osobą. 


piątek, 6 stycznia 2017

A w 2017...Przestanę uciekać przed ludźmi?

Mamy nowy rok, heloł! To już prawie tydzień! A przez ten czas myślałam, myślałam, myślałam...I nic nie wymyśliłam.
Nie no, żartuję.
W zeszłym roku, moim słowem przewodnim, tak to nazwijmy, był uśmiech. Pamiętałam o tym góra tydzień. I nagle pisząc podsumowanie sobie przypomniałam, ale zamiast płakać, że nie wypaliło, było zupełnie odwrotnie. Patrząc wstecz, uświadomiłam sobie, że uśmiecham się dużo więcej. I że to lubię.
W tym roku moim słowem przewodnim będzie...A w sumie to będą ludzie.

Przestanę uciekać przed ludźmi?

Przez szesnaście lat mojego arcyciekawego życia byłam z lekka aspołeczna. Nie lubiłam przebywać z ludźmi, bałam się zacząć z nimi rozmawiać, gdzieś wychodzić, czy nawiązywać jakiekolwiek kontakty, albo w ogóle cokolwiek z nimi związanego...

niedziela, 1 stycznia 2017

A gdyby tak...#7

Dzisiaj mamy wyjątkowy dzień! Nowy rok i kolejny post z serii "A gdyby tak..." 
O moim podejściu na 2017 napiszę wam pod koniec przyszłego tygodnia, za to teraz wyobraźmy sobie...Księżniczkę i księcia jako żaby. Kojarzycie może bajkę Disney'a z księżniczką Tianą? W sumie dopiero na koniec stała się księżniczką, no ale. Jest to amerykański film animowany z 2009 roku.
Sprawa wyglądała tak : 
Podczas balu przebierańców dostaje od swoje bogatej przyjaciółki Charlotty suknię księżniczki co sprawia że zaczarowany w żabę książę Naveen myli ją z prawdziwą księżniczką i prosi ją o pocałunek, który może zdjąć czar (tylko jeśli zrobi to księżniczka). Tiana mimo że nie przepada za żabami zgadza się na prośbę i całuje ją. Ku jeszcze większemu zdziwieniu Naveen nie waca do pierwotnej postaci za to Tiana zmienia się w żabę. 


I teraz co? Normalnie to dążyli do tego, żeby wrócić do ludzkiej postaci i na szczęście im się udaje. Hura. Ale zabierzmy się za tą fajniejszą i nieprzewidywalną wersję! 
Co by było, gdyby przez "przypadek" się nie udało? Do końca swojego cudownego życia zostaliby żabami!