wtorek, 13 marca 2018

Jeśli doba ma tylko dwadzieścia cztery godziny, to nie zdążę!

- Wczoraj położyłam się spać o dwudziestej drugiej, a obudziłam się równo o 6 rano, wiecie, osiem godzin snu to podstawa przy moim stylu życia – stwierdziła rzeczowo Amelia i z zapałem opowiadała dalej o swoim dniu - Byłam pełna energii, więc stwierdziłam, że wybiorę się na poranną przebieżkę. Jak wróciłam, to zaczęłam się ogarniać do szkoły. Musiałam jeszcze dokończyć przygotowywanie mojej bezglutenowej owsianki z jogurtem naturalnym, bo jestem teraz na diecie – po usłyszeniu ostatniego zdania większość dziewczyn które przysłuchiwały się opowieści wydało z siebie ciche westchnienie. Nie było tajemnicą, że zazdrościły Amelii jej figury, no i wytrwałości na wielu różnych dietach - Do wyjścia zostało mi jakieś dziesięć minut, więc miałam jeszcze czas na wydrukowanie pracy z polskiego, którą zadano nam wczoraj. Mogę ją oddać najpóźniej za dwa tygodnie, ale skoro już to napisałam, to nie zaszkodzi oddać – kontynuowała - W szkole nie wysiliłam się zbytnio. Przecież wszystko jest takie proste i łatwe do zapamiętania, bez problemu nauczę się kolejnych dziewięćdziesięciu słówek z angielskiego na jutro. Nie wiem na co wszyscy tak narzekają – tutaj zrobiła jedną ze swoich min. Ta akurat mówiła „jestem lepsza i musicie się z tym pogodzić.”- Do domu wróciłam tylko po to, żeby jeść obiad i zamienić plecak na torbę. O siedemnastej zaczynam trening. Później wolontariat, kurs pływacki, szybkie odrobienie lekcji, kolacja, no i oczywiście kolejny odcinek serialu...
- Zdążyłaś do dwudziestej drugiej? - spytała z przejęciem jedna z dziewcząt.
Amelia kiwnęła głową potwierdzająco i obdarzyła wszystkich pięknym uśmiechem godnym nagrody miss.
Przez resztę dnia słyszałam jak moje przyjaciółki głośno zastanawiają się nad tym jak można tak wszystko ogarniać. Mnie zastanawiało coś innego. Czy ja chciałabym tak żyć?
Dobra, kwestia dobrej organizacji czasu i pojemnego mózgu. Nie wszyscy mogą sobie pozwolić na takie wypełnienie dnia, bo po prostu nie dało by rady. Ale poukładany plan co do minuty, żadnej spontaniczności i codziennie robienie niemal tego samego? Błagam, nie!
Jeśli ktoś tak lubi to proszę bardzo. Jednak ja zostanę przy swoim nieidealnym śniadaniu (które zapewne zawiera spore ilości glutenu), chętnie też czasem posiedzę do nocy oglądając siedem zaległych odcinków serialu, a potem zaśpię na jakąś lekcję. Czasem także ośmielę się stwierdzić, że szkoła i nauka jest bez sensu ( na szczęście tylko częściowo). Będę również dokonywała wielu wyborów jeśli chodzi o klasyfikację życiowych wartości i będę liczyła na niespodzianki, nieoczekiwane zmiany planów i inne takie. Bez tego było by nudno. Doba ma tylko 24 godziny, a ja chcę je wykorzystać dobrze i na swój sposób.
I ty też możesz, jeśli tylko chcesz.

Sytuacja została wymyślona i celowo przekoloryzowana, by zwrócić uwagę na to, jak dysponujemy naszym czasem, ile go jest i czy wykorzystujemy to tak jak byśmy chcieli. Chciałabym, abyś po przeczytaniu tego tekstu zastanowił/a się chociaż chwilę nad tym co robisz w danym momencie swojego życia. Być może zrozumiesz, że nie jesteś w miejscy, w którym chciałeś/aś się znaleźć, a może odkryjesz, że jesteś wielkim szczęściarzem, bądź szczęściarą - czego życzę Ci z całego serca! 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka