Translate

Współpraca?

Kontakt : mal.gorna0@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 marca 2020

Nobliści skandaliści

Autor : Sławomir Koper
Wydawnictwo : Wydawnictwo Harde
Liczba stron : 462
Data wydania : 1 stycznia 2019

"Maria Skłodowska-Curie romansowała z żonatym mężczyzną i słała mu pikantne listy. Henryk Sienkiewicz prowadził bogate życie uczuciowe, choć sam nie potrafił skonsumować własnego małżeństwa podczas podróży poślubnej. Władysław Reymont sfałszował orzeczenie lekarskie, by wyłudzić ogromne odszkodowanie, a Czesław Miłosz chwalił się przed kolegami wysokim poziomem testosteronu i podbojami erotycznymi wśród studentek. Życie Wisławy Szymborskiej również było pełne zawirowań i kontrowersji. 
Sławomir Koper z właściwą sobie swobodą i poczuciem humoru szczerze i bez cenzury przedstawia polskich noblistów: "Zawsze lubiłem odbrązawiać wybitne postacie - każdy ma bowiem swoje wady. Ta książka będzie dla Czytelników ogromnym zaskoczeniem". 

I mogłabym to tak zostawić. Wymienione ekscesy same w sobie zachęcają, intrygują, szarpią i wołają, ale nie po to tutaj jestem. Chociaż mam niewiele więcej do powiedzenia - zapraszam!

Ciężko mi było przejść obok słowa skandal obojętnie, a szczególnie w zestawieniu z noblistami. Zwykle nie sięgam po biografie, ani nie oglądam filmów biograficznych. Ta książka otworzyła mi oczy, całe szczęście. Od tamtego momentu staram się wiedzieć więcej o ludziach, którzy okazali się na tyle wybitni (w jakikolwiek sposób), by zasłużyć na biografię. 

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Historia pewnego rozwodu

Autor : Przemysław Jocz
Wydawnictwo : Demart
Liczba stron : 304
Data wydania : 19 listopada 2013

"HISTORIA PEWNEGO ROZWODU to relacja trzydziestoparolatka, który dowiaduje się, że kobieta, którą poślubił przed 16-tu laty z wielkiej miłości i wiązał z nią swoją przyszłość do końca życia, z którą ma dwie fantastyczne córki, toczy z nim niezrozumiałą rozgrywkę bez względu na koszty, nie oszczędzając nawet dzieci. To opowieść o tym jak głęboko zraniony człowiek próbuje pozbierać swoje życie i stworzyć dom… On ciągle się czegoś uczy, stale coś odkrywa i z czymś walczy… Ze sobą, z paranojami Przeszłości – swojej żony – ze stereotypami. Oprócz tego, że wychowuje córki ciesząc się ich radościami i dzieląc ich smutki, pracuje, prasuje, gotuje, kupuje, randkuje i zmaga się z wyzwaniami: na macie, pod wodą, na rowerze. Postanawia też zdobyć doktorat. A wcześniej pojawia się blog, który pozwala mu się jakoś uporać z nadmiarem przeżyć…"

Zacznijmy od tego, że rozwód wcale nie jest...W ogóle nie powinno go być. Jeżeli jest się tylko małżeństwem, to jest to w miarę jakimś cudem akceptowalne. Ale jeżeli ma się dzieci...To jest już coś innego. Większość dzieci nie może zaakceptować tego, że małżeństwa ich rodziców już nie ma. I staje przed wyborem : Albo mama. Albo tata. Chociaż czasem zdarza się, że nie ma z tym problemu i dziecko zwykle idzie do mamy, bo tata bił, pił, ćpał, kłamał, kradł i tak dalej...Właśnie. Dlaczego to zwykle ojciec dostaje po głowie, że rozwód to jego wina? Nie ważne czy wyżej wymienione okropności są prawdą, czy też nie, najpierw wierzy się matce, bo dziecko jest do niej bardziej przywiązane. I takie jest patrzenie świata. Od wieków to matka zajmowała się dziećmi, a ojciec pracował na utrzymanie rodziny i czasem wychodził z kolegami na piwo. To matka uczyła dzieci chodzić,wiązać buty, robić ciasteczka, czesać włosy,myć zęby. A ojciec? Miał mniejsze pole do popisu. Jemu jest przyczepiona łatka "nauczył mnie jeździć na rowerze" i to on zawsze był tym, który nie za dużo wnosi do wychowywania dzieci.
Jednak w Historii pewnego rozwodu jest inaczej.
To ojciec zajmuje się dwoma córkami i to on widzi jak obie się rozwijają. Może nie jest idealnym ojcem, który zamiast uczyć 15-latkę gotować, malować paznokcie czy innych "dziewczęcych" umiejętności (Bo istnieją faceci, którzy potrafią gotować) uczy ją jak strzelać na paitballu, zwiedza i fotografuje opuszczone budynki, wyciąga ją na wycieczki rowerowe i kupuje kryminały Kinga.
Ktoś może powiedzieć, że jest złym tatą, że oszalał, że to nienormalne by dziewczyna robiła takie rzeczy. Ale widać że się stara, że dba, by córka miała jakieś zainteresowania, miała o czym z nim pogadać i przede wszystkim poświęca jej czas, w przeciwieństwie do matki, która jej nienawidzi i sprawia jej rozczarowanie na każdym kroku. Niestety Ania, bo tak miała na imię, zdąża już przywyknąć do sytuacji.
Gorzej jest z 5-letnią siostrą Ani - Tanią. Mała dziewczynka jest rozdzielona pomiędzy dwoma światami, nie wie w co ma wierzyć i jest rozbita. Najbardziej boli ją, kiedy jest rozdzielana z ojcem i siostrą. Jej mały umysł powoli zaczyna rozumieć co jest grane i którą stronę wybiera. Ale co może na to poradzić mała istotka? Nic.
Dzięki tej książce, bo każda książka czegoś uczy, zrozumiałam małe gesty wielkiej miłości od rodziców do dziecka. Teraz wiem czym jest prawdziwa nienawiść i cieszę się, że nie doświadczyłam czegoś takiego na własnej skórze (i mam nadzieję, że nie doświadczę).
Tak więc, jeśli ktoś z Twojego otoczenia zastanawia się nad rozwodem, daj mu do przeczytania tą książkę.

Ocena 5/6