niedziela, 4 sierpnia 2019

Po prostu przyjaźń

Autorka : Hanna Rydlewska
Wydawnictwo : Agora SA
Liczba stron : 264
Data wydania : 11 stycznia 2017

"Ile kroków dzieli przyjaźń od miłości? Kiedy przyjaźń ocala, a kiedy zaczyna truć?
Czy przyjacielowi wolno kłamać? Czy seks w przyjaźni musi się skończyć katastrofą?

Pierwsza książka non-fiction o przyjacielskich relacjach, które dziś stają się równie istotne jak miłość i rodzina. Znajdziecie w niej poruszające opowieści o niezwykłych, głębokich i dramatycznych przyjaźniach a także dziesięć rozmów ze znanymi psychologami i socjologami m.in. o tym, czy przyjaźń może być konkurentką miłości, jak przyjaźń nas leczy, do czego są nam potrzebni wirtualni przyjaciele, czy możliwa jest przyjaźń z -eks, jak przetrwać kryzys w przyjaźni."

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką formą książki i z początku miałam mieszane uczucia, nie mogłam się wgryźć, uporządkować tego, co miałam przed sobą.
Kilkanaście rozmów, zarówno ze specjalistami psychologii, jak i po prostu przyjaciółmi. Wszyscy Ci ludzie podzielili się swoją wiedzą, prywatną historią, w pewnym sensie poświęcili swoją prywatność, by uświadomić Nam - czytelnikom, istotę przyjaźni.

Psycholodzy i socjolodzy na prośbę autorki wyjaśniają pewne zjawiska zachodzące w relacjach. Opowiadają o schematach i działaniach jakie mogą się zdarzyć, ale oczywiście nie muszą, bo każdy człowiek jest inny, tak jak jego przyjaźń. KAŻDA taka więź jest wyjątkowa i niepowtarzalna.
Autorka i jej rozmówcy wyjaśniają, że taka relacja wymaga czasu i zaangażowania, pokazują, że nie jest to coś, co można mieć od tak, na już (odbiegając trochę od tego, że w relacji się jest, a nie się ją posiada). Często na pierwszy rut oka nie widać jaki wysiłek wkładamy w to, by tworzyć szczęśliwą społeczność wokół siebie. Chcemy dobrze dla siebie, ale i dla swoich przyjaciół. Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale mogą pojawić się pewne nadużycia, o których oczywiście mowa w książce.

Jako ludzie często nie potrafimy pogodzić się z samotnością, nie chcemy jej, boimy się tego, że nadejdzie. Szukamy znajomych, przyjaciół, którzy będą obok nas w trudnych chwilach i nie tylko. Jednak tak jak wcześniej wspominałam, są pewne granice. Nie powinniśmy wymuszać niczego na innych ludziach, nawet jeśli chcemy dobrze. Wszystko to zostało doskonale opisane. Warto zerknąć, jeśli chcemy tworzyć piękną, prawdziwą przyjaźń bez destrukcyjnych pobudek.

Skoro już mowa o pobudce, to nie czytajcie tego na dobranoc. Trzeba się skupić, mimo bardzo przystępnej, przejrzystej formy i prostego języka. Przyjemna, budująca, otwierająca oczy lektura. Pozwala odnaleźć we własnym życiu zapomniane doświadczenia, które w dniu dzisiejszym owocują przyjaźnią. Przez prawie całą lekturę myślałam o mojej przyjaciółce, której zawdzięczam naprawdę wiele. Rozmyślałam o naszej relacji, czy jest dojrzała, ile trwa, czy zachowuję się jak prawdziwa przyjaciółka, czy coś robię nie tak - w drugą stronę również. I wiecie co? Teraz mnie to już nie obchodzi - ani lata, ani poziom dojrzałości, ani robieniu czegoś dobrze lub źle. To nie jest najważniejsze! Cieszę się tym, że mamy siebie i zawsze możemy liczyć na wzajemne wsparcie.
A, i co ważne - tutaj się nie kategoryzuje! Przyjaźń jest przyjaźnią, albo jest albo jej nie ma, po prostu. Może zaistnieć między kobietami, mężczyznami, młodymi i starszymi, między matką i córką, między byłymi kochankami, w małżeństwie i w innych kombinacjach. Nie wierzysz?
Jeśli jesteś niedowiarkiem, to koniecznie przeczytaj tą książkę!

Ocena 5/6


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka