czwartek, 6 grudnia 2018

Mam prawie 19 lat, a nadal piszę listy do Mikołaja? - blogmas 2018

Jak sam tytuł wskazuje - nadal piszę listy do Mikołaja. Część z Was może uznać to za dziecinne, nieracjonalne, głupie, a może nawet zabawne. Jednak mimo mnóstwa argumentów przemawiających za rezygnacją z czegoś tak banalnego, uwielbiam to robić. Jest jednak kilka racjonalnych lub śmiesznych powodów.

Zacznijmy od tego, że kilka lat temu dostałam dosyć...Nietrafiony prezent. Okej, przyznaję, to była moja wina. Rodzice upominali, żebym jednak napisała TEN LIST. Jednak ja tylko wzruszyłam ramionami i pod choinkę dostałam to, czego naprawdę się nie spodziewałam. Nie, nie był to węgiel, ani rózga, ale mogę Wam powiedzieć, że nie było to także spełnienie marzeń. Od tamtej pory robię to za każdym razem. Tak dla świętego spokoju.
Przy okazji czuję się jak bym miała siedem lat. Wiecie, kolorowe kartki, kredki, brokat i takie tam. Mój talent artystyczny jest bliski zeru, więc daję się ośmieszyć tylko raz w roku. To też nie jest tak, że się nie staram, bo wkładam w to całe serce. Nie chcę, żeby Mikołaj pomyślał, że go olewam albo że mi nie zależy.
Kolejnym powodem jest po prostu wczucie się w klimat świąt. Zwykle próbuję poczuć "to coś" ponownie, jednak w tym roku jest inaczej - wspominałam o tym w poprzednim poście - i chcę odczuć to w ogóle. W pogotowiu jest oczywiście świąteczna playlista zarówno muzyczna, jak i filmowa. Do tego jeszcze pierniczki (które mają być na święta, ale znikają o wiele szybciej) i mandarynki. O mamo, aż się podekscytowałam!


Jak widzicie, jest kilka korzyści z dziecinnego podejścia do życia. Dostaniecie bardziej trafione, niż nietrafione prezenty, obudzicie w sobie dziecko i poczujecie klimacik. Fajnie, nie?
I oczywiście pytanie do wszystkich : piszecie jeszcze listy?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka